Trzy pytania do...
Dodane przez kamil1121 dnia Września 23 2009 11:59:10
W drugiej odsłonie cyklu Trzy pytania do... na rozkładzie mamy młodego napastnika Lubrzanki - Michała Staszewskiego. Michał opowiedział nam o kilku ciekawych sprawach dotyczących jego, jak i zespołu z Kajetanowa.
Zapraszamy do lektury!
Treść rozszerzona
W drugiej odsłonie cyklu Trzy pytania do... na rozkładzie mamy młodego napastnika Lubrzanki - Michała Staszewskiego. Michał opowiedział nam o kilku ciekawych sprawach dotyczących jego, jak i zespołu z Kajetanowa. Zapraszamy do lektury mini wywiadu z 19-letnim wychowankiem Korony Kielce.

Michał Staszewski podczas meczu z Kmitą Zabierzów, w którym wraz z kolegami zdobył jeden punkt (fot. G. Sojka)
Kielecka Piłka: - Czego zabrakło w ostatnim meczu do zdobyczy punktowej. Jaki wkład miał w to spotkanie Michał Staszewski?
Michał Staszewski: - Spotkanie z Unią zaczęliśmy od mocnego uderzenia. Świadczy o tym szybko zdobyta bramka przez Michała Brachę oraz kilka innych groźnych sytuacji. Jednak z upływem czasu opadaliśmy z sił, a przeciwnik umiejętnie to wykorzystał. Myślę, że zabrakło nam też trochę szczęścia, bo pierwsze dwie bramki Unii nie padły z przypadku, ale szczęście bardzo pomogło zawodnikom z Tarnowa. Mój wkład w to spotkanie ciężko mi ocenić. Z pewnością nie jestem w swojej szczytowej formie, jednak mam nadzieję, że już niedługo rozstrzelam się na dobre i będę mógł bardziej przyczyniać się do zwycięstw Lubrzanki.
KP: - Czym różną się treningi prowadzone przez byłego i obecnego trenera? Jak przyjście Krzysztofa Sobieraja wpłynęło na zespół?
M.S.: - Po pierwsze różni się częstotliwość zajęć, które teraz odbywają się nie 3 a 4 razy w tygodniu. Obaj trenerzy preferują odmienne taktyki, dlatego żeby przestawić się z systemu 3-5-2 na 4-4-2 trener Sobieraj poświęca sporo uwagi na zajęcia taktyczne.
Zmiana szkoleniowca zawsze wpływa na zespół mobilizująco, gdyż każdy zawodnik ma przed nim "czystą kartę" i stara się jak najlepiej zaprezentować swoje umiejętności. Nie inaczej jest w Lubrzance.
KP: - Najważniejszy moment w dotychczasowej karierze Michała Staszewskiego.
M.S.: - W mojej przygodzie z piłką miewałem wiele ważnych momentów. Jednym z nich było przejście z rozgrywek juniorskich do seniorskich i "zderzenie się" z boiskową rzeczywistością. Na długo zapamiętam również powołanie do kadry woj. świętokrzyskiego, które otrzymałem od trenerów Rybusa i Mażysza, za co jestem im bardzo wdzięczny. To powołanie dało mi dużo wiary w siebie, oraz możliwość zagrania z najlepszymi zawodnikami z naszego regionu.
KP: - Dziękuję za rozmowę.