Nowiny - Skała 0:1
Dodane przez kamil1121 dnia Marca 03 2010 22:27:51

Treść rozszerzona
W kolejnym meczu sparingowym zespół GKS-u uległ rywalowi z rozgrywek ligowych Skale Tumlin 0-1. O porażce zadecydowała przede wszystkim pierwsza połowa spotkania, kiedy to zespół Nowin wyglądał jakby pierwszy raz spotkał się w tym składzie na boisku. Podopieczni Tomasza Rabieja razili niedokładnością i statyczną grą. Na tle ambitnie grających zawodników z Tumlina wyglądali słabo. Drużyna Skały od początku tej części gry zaczęła grać wysokim pressingiem i choć bardzo często obrońcy GKS-u radzili sobie z tą formą taktyki przeciwnika to już w środkowej strefie boiska nie potrafili celnie podać nawet bez asysty przeciwnika. Tumlinianie choć nie stworzyli sobie 100% sytuacji strzeleckiej i tak zdobyli gola po błędzie Pacanowskiego, który przy rzucie wolnym z okolic narożnika pola karnego dał się pokonać strzałem w róg, który powinien asekurować. Pomimo słabej gry lider „okręgówki” powinien zdobyć bramki, lecz raz Jędrzejewski i dwukrotnie Grudzień Michał nie wykorzystali znakomitych okazji. Grudzień najpierw wygrał pojedynek o górną piłkę z bramkarzem i mając przed sobą pustą bramkę… nie trafił w nią, a 5 minut później w sytuacji sam na sam trafił w bramkarza, natomiast Jędrzejewski po dokładnym dośrodkowaniu Rabieja z rzutu wolnego nie atakowany przez nikogo z 5 metrów nie trafił w światło bramki.

W drugiej odsłonie gracze Nowin głównie za sprawą wprowadzonego i bardzo aktywnego Szewczyka stworzyli sobie wiele sytuacji strzeleckich, lecz skuteczność w tym dniu była „piętą Achillesową” podopiecznych Tomasza Rabieja. Sam pomocnik Nowin mógł czterokrotnie wpisać się na listę strzelców, lecz dwa razy piłka po jego strzałach zatrzymywała się na słupku, a dwukrotnie minimalnie mijała cel w sytuacjach 1/1 z bramkarzem Tumlinian. W tym czasie również zawodnicy Skały mogli zmienić wynik spotkania, lecz i im brakowało dokładności, gdyż piłka dwukrotnie zatrzymywała się na bocznej siatce bramki strzeżonej przez Grudnia Rafała. Kiedy już zawodnikom Nowin udało się zdobyć bramkę, a konkretnie Korbie sędzia prowadzący zawody dopatrzył się faulu napastnika GKS-u.