Klasa okręgowa okiem trenera
Dodane przez kamil1121 dnia Kwietnia 04 2010 20:27:10
Aż 32 bramki, do tego kilka niespodzianek i rozpoczęta chyba na dobre walka o utrzymanie oraz mecz w Strawczynie spowodowały bardzo ciekawe zdarzenia w tej kolejce Zina Świętokrzyskiej Klasy Okręgowej.

Pierwszą porażkę na wyjeździe w tym sezonie poniósł lider. Na ciężkim, dla tak grającej drużyny, jak GKS Nowiny boisku w Samborcu udało się im nawet zdobyć pierwszą bramkę, jednak nie potrafili utrzymać korzystnego wyniku. Do tego gra w drugiej połowie, w osłabieniu na pewno nie pomogła w walce o wyrównującą zdobycz. Tak jak pisałem, zwycięstwo z ostatniej kolejki w ostatnich minutach w Bielinach pomogło uwierzyć w siłę drużyny chłopcom z Samborca, co przełożyło się na w sumie nieoczekiwane zwycięstwo. Dwa mecze, komplet punktów, wysokie morale drużyny i opuszczenie strefy spadkowej… Bardzo dobry prognostyk na przyszłość, a już w środę walka w Miedzianej Górze w meczu o sześć punktów. Podopieczni trenera Szkutnika nie stoją w nim na straconej pozycji. 

Więcej w rozwinięciu.
Treść rozszerzona
Aż 32 bramki, do tego kilka niespodzianek i rozpoczęta chyba na dobre walka o utrzymanie oraz mecz w Strawczynie spowodowały bardzo ciekawe zdarzenia w tej kolejce Zina Świętokrzyskiej Klasy Okręgowej.

Pierwszą porażkę na wyjeździe w tym sezonie poniósł lider. Na ciężkim, dla tak grającej drużyny, jak GKS Nowiny boisku w Samborcu udało się im nawet zdobyć pierwszą bramkę, jednak nie potrafili utrzymać korzystnego wyniku. Do tego gra w drugiej połowie, w osłabieniu na pewno nie pomogła w walce o wyrównującą zdobycz. Tak jak pisałem, zwycięstwo z ostatniej kolejki w ostatnich minutach w Bielinach pomogło uwierzyć w siłę drużyny chłopcom z Samborca, co przełożyło się na w sumie nieoczekiwane zwycięstwo. Dwa mecze, komplet punktów, wysokie morale drużyny i opuszczenie strefy spadkowej… Bardzo dobry prognostyk na przyszłość, a już w środę walka w Miedzianej Górze w meczu o sześć punktów. Podopieczni trenera Szkutnika nie stoją w nim na straconej pozycji. 

W meczu o pozycję wicelidera rozgrywek, raczej bez niespodzianek. Zwyciężyli gospodarze wykorzystując atut własnego boiska. Powiększyli oni swoją przewagę nad bezpośrednim przeciwnikiem do 5 punktów, gdyż w pierwszym meczu tych drużyn padł remis, więc do wyprzedzenia Lechii, Moravia potrzebuje przynajmniej punktu więcej od nich. Porażka lidera pozwoliła także zbliżyć się ekipie ze Strawczyna na odległość trzech punktów do lidera.

W walce o utrzymanie jakże potrzebne punkty zdobyły w tej kolejce drużyny Rudek, Nidzianki oraz Koprzywianki. Dwie ostatnie mając w tej chwili 27 punktów umiejscowiły się w środkowej strefie, co jednak nie przyszło zbyt łatwo szczególnie drużynie z Koprzywnicy, która przegrywała po niespełna 15 minutach 2:0 w meczu z „czerwoną latarnią ligi” Basztą Rytwiany. Jednak szybka pogoń podopiecznych trenera Ciacha i wyjście na prowadzenie jeszcze w pierwszej połowie oraz pozbawienie złudzeń przeciwników już na początku drugiej odsłony, pozwoliło na bardzo spokojne Święta.

Cenne zwycięstwo odnieśli podopieczni trenera Rutkowskiego w Samsonowie, mający chyba patent na drużynę Samsona. Dziewięć bramek, przy jednej stracone w dwóch meczach pomiędzy tymi drużynami wyraźnie wskazuje na to, która z nich prezentuje się lepiej. Niestety dla podopiecznych trenera Szczurka najbliższa przyszłość nie wygląda, aż tak różowo. W perspektywie dwa wyjazdy do dwóch pierwszych drużyn w tabeli i jakakolwiek zdobycz punktowa będzie dużym wyczynem.

Nie samo zwycięstwo piłkarzy z Rudek, lecz jego rozmiary nad solidną drużyną ze Skalbmierza mogą szokować, tym bardziej, iż było to dopiero drugie ich zwycięstwo na własnym obiekcie w tym sezonie. Dzięki temu walka o utrzymanie zapowiada się pasjonująco, a drużyna GKS-u powinna wyjść z niej obronną ręką, gdyż ją po prostu stać na grę w bezpiecznej strefie tej ligi. Victorię czeka natomiast seria spotkań z drużynami z dolnej połówki tabeli i chcąc uniknąć nerwowej końcówki sezonu, powinna zadbać o punktowanie w tych meczach.

Wysokie zwycięstwa na własnych boiskach odniosły zespoły z Chmielnika i Sędziszowa, mając jednak za przeciwników teoretycznie słabsze drużyny. Myślę, że drużyna Zenitu może jeszcze sporo namieszać w czołówce. Warunek jest jeden, tak samo dobre występy na przestrzeni całej rundy, co w poprzedniej nie wyszło chyba do końca po myśli jej sympatyków. Skała jeśli nie zacznie zdobywać punktów przynajmniej na własnym podwórku, może szybko stać się jeszcze bardziej poważnym kandydatem do rozgrywek A klasy.

Unia zwycięstwo w meczu z OKS zapewniła sobie już w pierwszej połowie i jest to drużyna, która ma dość duży komfort psychiczny, co pozwala na swobodną grę w poszczególnych meczach. Dodając do tego drugą pozycję pod względem straconych bramek, przy odpowiednim wzmocnieniu siły uderzeniowej, może to być zespół rozdający karty w kolejnym sezonie tej ligi. Przed drużyną Opatowa dwa pojedynki na własnym boisku i dobrze byłoby pokusić się o punkty w tych meczach. Będzie to jednak trudne, bo zarówno Chmielnik jak i Rudki przyjadą po zwycięstwo.
Bezbramkowy remis w meczu w Łopusznie jest po przegranej lidera największym zaskoczeniem tej serii. I to właśnie te dwie drużyny spotkają się w najbliższej kolejce w meczu między sobą. Obie będą chciały zapomnieć o niekorzystnych wynikach zwyciężając w tym meczu. Podopieczni trenera Ludwinka dysponują dosyć dużymi możliwościami, jednak jak na razie nie mogą odnaleźć formy. Nie zapominajmy, iż jest to beniaminek i takie rzeczy mogą zdarzyć się tej drużynie. W Pacanowie nowy dowódca i w dwóch meczach dwa punkty. Czy w najbliższym będzie komplet punktów. Myślę, że jest to bardzo możliwe. Przed nami ciekawe kolejki w środę i weekend. Tak więc przyspieszamy…

Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował trener Rafał Barański

[LiveFixture 91 2010-04-03 2010-04-03]
[CompScorers 91 3]

[CompTable 91 M]