O: Nowiny - Zryw 1:1
Dodane przez kamil1121 dnia Kwietnia 08 2010 15:28:30
Treść rozszerzona
Sprawiedliwym podziałem punktów zakończyło się spotkanie w Nowinach gdzie miejscowy GKS zremisował ze Zrywem Łopuszno. Mecz nie stał na wysokim poziomie, ale obie drużyny zostawiły dużo zdrowia na boisku walcząc o każdy metr „placu” od pierwszej do ostatniej minuty.
Lepiej spotkanie rozpoczęli goście, którzy za sprawą Kukulskiego i Doroszki przeprowadzali składne akcje lewą stroną oraz znacznie lepiej niż miejscowi prezentowali się w środku pola. W 13 minucie goście wychodzą na prowadzenie. Piłkę na 16 metrze otrzymuje Piwowarczyk, któremu futbolówka w momencie przyjęcia tak szczęśliwie odskakuje od nogi, że przy biernej postawie Wilczyńskiego przejmuje ją Pach i pokonuje z 7 metrów Pacanowskiego. Gospodarze dopiero po stracie bramki zaczynają grać nieco lepiej a swoje sytuacje najczęściej stwarzają sobie poprzez aktywnego na prawej stronie Szewczyka. W 34 minucie młody pomocnik Nowin otrzymuje dokładne podanie do skrzydła, przyjęciem piłki gubi Kukulskiego po czym zagrywa prostopadle do wbiegającego zza pleców obrońców Stawiarskiemu, który nie marnuje sytuacji pokonując wybiegającego z bramki bramkarza gości. Pięć minut później rosły napastnik Nowin mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, lecz tym razem po dobrym dośrodkowaniu Rabieja z rzutu wolnego minimalnie chybił. Pomimo, że oba zespoły dążyły do zdobycia kolejnych bramek to żadnemu z nich ta sztuka już się więcej nie udała.
Drugą połowę podobnie jak pierwszą lepiej rozpoczynają goście, którzy niepokoją zestawioną w eksperymentalnym składzie defensywę gospodarzy. Ta jednak przy odrobinie szczęścia i niedokładności przyjezdnych oraz dobrym interwencjom Pacanowskiego nie daje się pokonać. Goście najlepszą sytuację marnują w 60 minucie, kiedy to kolejny „kiks” Wilczyńskiego o mało nie kończy się utratą bramki. Wtedy to młody obrońca GKS-u niedokładnie do środka wybija piłkę, która za sprawą Piwowarczyka szybko zagrana jest na 8 metr a tam jeden z pomocników gości oddaje strzał, który z trudem broni Pacanowski. Gospodarze odpowiadają dwoma sytuacjami, lecz najpierw Stawiarski o centymetry myli się po strzale głową po dośrodkowaniu Starka, a chwilę później Starek w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie trafia w bramkę. W 80 minucie ponownie Pach mógł wpisać się na listę strzelców, kiedy to w indywidualnej akcji w łatwy sposób ograł Kaczora, lecz do jego podania z ostrego kąta nie pobiegł żaden z partnerów. Minutę później powinna paść druga bramka dla gospodarzy. Fatalny błąd obrońcy gości, który na 16 metrze nie trafił w piłkę spowodował, że „oko w oko” z Chojneckim stanął najlepszy w szeregach gospodarzy Szewczyk, lecz pomimo dużej ilości czasu nie trafił czysto w piłkę i bramkarz gości „wyłapał” futbolówkę. Już w doliczonym czasie gry przed szansą zdobycia bramki stanął Piwowarczyk, który w indywidualnej akcji minął trzech zawodników gospodarzy, lecz jego strzał zablokował Rabiej. Piłkę po niedokładnie wykonanym rzucie rożnym przejęli gospodarze, którzy wyprowadzili szybką kontrę. W finalnym momencie Kułak idealnie obsłużył Jastrzębskiego, lecz pomocnik Nowin tylko w sobie znany sposób w sytuacji sam na sam z bramkarzem nieatakowany przez nikogo uderzył bardzo niecelnie „przenosząc” piłkę nad poprzeczką.
Żadna z drużyn po końcowym gwizdku sędziego nie była zadowolona z remisu. Obie ekipy walczyły o komplet „oczek”, lecz swoje zamiary muszą odłożyć do następnej kolejki. Gospodarzy, którzy na początku rundy prezentują się słabo oprócz Lechii „nikt nie chce gonić” i ich przewaga na drużynami z miejsc 3-8 utrzymuje się na bezpiecznym poziom