O: Unia - Nowiny 2:0
Dodane przez kamil1121 dnia Kwietnia 29 2010 22:36:32

Treść rozszerzona
Drugiej z rzędu a trzecie w tej rundzie porażki doznała drużyna z Nowin. Tym razem jednak goście zaprezentowali się dobrze będąc zespołem, który prowadził grę, stworzył więcej sytuacji, lecz niewykorzystanie ich sprawiło, że po dwóch bramkach ze stałych fragmentów gry zwycięstwo odnieśli gospodarze.

Już w 2 minucie podopieczni Tomasza Rabieja powinni wyjść na prowadzenie, lecz Szewczyk po indywidualnej akcji w sytuacji sam na sam z Otrębą przegrał ten pojedynek. Goście prowadzili grę, stwarzając zagrożenie pod bramką Unii najczęściej akcjami prawą stroną, natomiast gospodarze ustawieni na własnej połowie liczyli na szybko wyprowadzane kontry. W 20 minucie kopia akcji Szewczyka, tyle że tym razem to Stawiarski po bardzo dobrej indywidualnej akcji znalazł się „oko w oko” z bramkarzem miejscowych, lecz nie trafił w światło bramki. Zamiast prowadzenia gości… gospodarze zdobyli pierwszą bramkę. W 27 minucie rzut wolny pośredni na 14 metrze za zagranie „nakładką” Kaczora na bramkę zamienił kapitan miejscowych Krupa, któremu przy tym strzale dopisało trochę szczęścia, gdyż po nieczystym uderzeniu piłki trafił w lukę w murze a ta wpadła pod poprzeczkę bramki Pacanowskiego. W 35 minucie powinien być remis, lecz czemu piłka nie wpadła do bramki wiedzą tylko zawodnicy gości. W polu karnym Otręby powstało ogromne zamieszanie a zawodnicy GKS-u kolejno marnowali okazje. Strzelali kolejno Szewczyk, Jędrychowski, Stawiarski, Bogucki i ponownie Jędrychowski a piłka jak zaczarowana odbijała się od nóg obrońców stojących na linii bramkowej, ręki leżącego bramkarza oraz słupka po czym została wybita poza boisko przez jednego z graczy Unii. Gospodarze w międzyczasie wyprowadzili dwie kontry, lecz za pierwszym razem szota próbował wymusić rzut karny a za drugim pomocnik gospodarzy nie trafił w bramkę.

Druga połowa wyglądała bardzo podobnie do pierwszej z tym że goście nie mieli już tylu czystych okazji do zdobycia bramki. Pomimo usilnych starań przyjezdnym tylko raz poważnie udało się zagrozić bramce gospodarzy a miało to miejsce po stracie drugiej bramki, kiedy to dośrodkowanie Sinkiewicza klatką piersiową do korby zgrał Kubicki a napastnik Nowin mając dużo czasu i praktycznie pustą bramkę nie trafił z 5 metrów. Gospodarze ustali wynik meczu skutecznie egzekwując rzut karny po przypadkowym odbiciu piłki ręką przez Rabieja. Jednak całe nieszczęście zaczęło się od fatalnego błędu Pacanowskiego, który wypuścił piłkę z rąk po dośrodkowaniu pomocnika miejscowych, ta została wybita przez Grudnia na 16 metr wprost pod nogi Łobody, którego strzał trafił w rękę obrońcy Nowin. Do końca spotkania goście dążyli do zdobycia chociaż honorowej bramki natomiast podopieczni Krystiana Rokickiego skutecznie się bronili nie pozwalając im na to.

Oprócz straconych punktów goście stracili również dwóch zawodników, którzy w meczu z Moravią będą pauzować za nadmiar żółtych kartek. Pomimo dobrej, choć nieskutecznej gry gości to gospodarze cieszyli się ze zwycięstwa potwierdzając chęć walki o premiowane awansem miejsce natomiast podopiecznych Tomasza Rabieja czeka trudne zadanie, gdyż teraz wybierają się do innego kandydata do awansu – Moravii Morawica.