Już na początku spotkania groźny atak lewą stroną mógł zakończyć się zdobyciem bramki, lecz strzał Dominika Fąfary był za lekki i nie znalazł drogi do bramki rywali. Co się nie udało za pierwszym razem, wyszło za drugim. Pięknym uderzeniem lobem popisał się Bartosz Iwaniuk i zdobył swoją pierwszą oficjalną bramkę dla Kamiennej. Kolejne ataki potwierdzały dominację zespołu z Brodów i w 38 minucie było już 2:0. Strzelcem bramki został Bartosz Sęga, który w podbramkowej sytuacji przytomnie się zachował i pokonał bramkarza gości. Piłkarzom Jandaru udało się jeszcze przed przerwą zdobyć gola kontaktowego i po upływie pierwszych 45 minutach było 2:1 dla Kamiennej.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Raz po raz groźnie atakowali biało-niebiescy, lecz brakowało skuteczności i opanowania pod bramką rywali. Bardzo bliski zdobycia gola był Dawid Soboń, który ładnym technicznym strzałem przeniósł piłkę nad bramkarzem z Bodzechowa, lecz futbolówka odbiła się od poprzeczki i trafiła wprost w ręce golkipera Jandaru. Chwilę później było już 3:1, Soboń po raz kolejny znalazł się w dogodnej sytuacji do zdobycia bramki i tym razem nic nie stanęło na jego drodze. Ostateczny cios drużynie przyjezdnych zadał w 75 minucie Bartosz Iwaniuk, który zdobył swojego drugiego gola w tym spotkaniu u ustalił wynik meczu na 4:1 dla zespołu z Brodów. W końcówce spotkania Krzysztof Synowiec znalazł się w dwóch dogodnych sytuacjach, lecz w obu przypadkach piłka minimalnie mijała światło bramki Bodzechowian.