IV liga okiem trenera
Dodane przez kamil1121 dnia Sierpnia 18 2010 12:11:09
Sezon 2010/2011 w czwartej lidze rozpoczął się w sobotę w Strawczynie. Myślałem, że Lechia na bazie entuzjazmu związnaego z awansem będzie w stanie przeciwstawić się Alitowi .Może nie wygrać, ale wysoko zawiesić poprzeczkę ekipie z Ożarowa. Nic z tego. Bardzo jestem ciekaw jak będzie prezentował się Alit, personalnie to drużyna na awans.
O tym, że jest różnica pomiędzy okręgówką, a czwartą ligą przekonał się również drugi z beniaminków - GKS Nowiny. Oglądałem pierwszą połowę i muszę powiedzieć, że gospodarze mają bardzo nierówny zespół. Jacek Kubicki to piłkarz zupełnie z innej bajki. Do tego kilku doświadczonych zawodników, ambitny trener, czyli młodzież ma się od kogo uczyć. Jednak chyba minie trochę czasu zanim będą tego efekty. Łagów na tym tle zaprezentował się bez fajerwerków ale solidnie. To inny zespół w porównaniu z poprzednim sezonem. Nowy trener, zawodnicy... nie zmieniły się tylko ambitne plany, o których można było usłyszeć na trybunach. Ciekawie również było w szatni, ale to temat na inną opowieść.
Treść rozszerzona
Sezon 2010/2011 w czwartej lidze rozpoczął się w sobotę w Strawczynie. Myślałem, że Lechia na bazie entuzjazmu związnaego z awansem będzie w stanie przeciwstawić się Alitowi .Może nie wygrać, ale wysoko zawiesić poprzeczkę ekipie z Ożarowa. Nic z tego. Bardzo jestem ciekaw jak będzie prezentował się Alit, personalnie to drużyna na awans.
O tym, że jest różnica pomiędzy okręgówką, a czwartą ligą przekonał się również drugi z beniaminków - GKS Nowiny. Oglądałem pierwszą połowę i muszę powiedzieć, że gospodarze mają bardzo nierówny zespół. Jacek Kubicki to piłkarz zupełnie z innej bajki. Do tego kilku doświadczonych zawodników, ambitny trener, czyli młodzież ma się od kogo uczyć. Jednak chyba minie trochę czasu zanim będą tego efekty. Łagów na tym tle zaprezentował się bez fajerwerków ale solidnie. To inny zespół w porównaniu z poprzednim sezonem. Nowy trener, zawodnicy... nie zmieniły się tylko ambitne plany, o których można było usłyszeć na trybunach. Ciekawie również było w szatni, ale to temat na inną opowieść.
Łysica potwierdziła mocarstwowe plany i gładko ograła Spartakusa. W Daleszycach postanowiono nie martwić się do ostatnich kolejek o utrzymanie i pozyskano naprawdę wartościowych zawodników. Na Bodzentyn to nie wystarczyło, ale jestem pewien, że to dobry kierunek.
Lubrzanka nie zachwyciła, ale mając Michała Brachę, można nie zachwycać, a i tak dopisywać punkty. Skazywany na pożarcie Neptun rozegrał przyzwoity mecz, miał swoje okazje do zdobycia bramki, ale zabrakło skuteczności. Jedna sytuacja była niecodzienna. Myślę,że wszyscy wiedzą jak wygląda boisko w Kajetanowie, Neptun atakował "pod górkę", a murawa była bardzo mokra. W pewnym momencie bramkarz drużyny z Końskich wykopał piłkę ze swojej szesnastki ,siła była tak wielka, że zrobiła ona "kozioł" przed Michałem Żyłą, przelobowała go, odbiła się od poprzeczki i wpadła "do koszyczka" uśmiechniętego zawodnika Lubrzanki. Szczęście sprzyja lepszym.
Wzmocnione zawodnikami z pierwszej drużyny KSZO wysoko pokonało spadkowicza z trzeciej ligi, Hetmana. Czy to świadczy o słabości Włoszczowy? Raczej nie. To KSZO momentami będzie poza zasięgiem dla większości.
Falstart Sparty. Wisłą ma mocny zespół, ale Kazimerza celuje zdecydowanie wyżej. Tak więc remis na inaugurację nie cieszył gospodarzy. Karol Kostrzewa w poprzedniej rundzie występował na wielu pozycjach, ale najlepiej czuł się jako napastnik. Taraz został wystawiony w ataku i zrobił to co do niego należało, czyli zdobył gola i zapewnił drużynie punkt.
Na koniec o największej niewiadomej czyli Pogoni. Staszowianie ograli bardzo wysoko Piaskowiankę i zostali pierwszym liderem. Tym bardziej imponujące, że stracili pięciu podstawowych zawodników. Poczekajmy z ocenami, czy Pogoń taka mocna, czy Piaski takie słabe.
Głośno było też o sędziach, ale o tym może za tydzień.
Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował Ireneusz Pietrzykowski - trener Granatu Skarżysko-Kamienna.
[LiveFixture 234 2010-08-14 2010-08-15]
[CompScorers 234 3]
[CompTable 234 M]