Klasa okręgowa okiem trenera
Dodane przez kamil1121 dnia Sierpnia 26 2010 22:32:21
Tylko 6 spotkań rozegrano zgodnie z terminarzem przewidzianym na ten weekend w świętokrzyskiej klasie okręgowej. Samotnym liderem, wykorzystując przełożone mecze pozostała Moravia Morawica – jedyna drużyna z kompletem punktów po dwóch kolejkach. W dole tabeli trzy drużyny (OKS Opatów, Nidzianka Bieliny oraz Victoria Skalbmierz) bez zdobyczy punktowej w tym sezonie. Drużyny te, jak na razie potwierdzają regres w wynikach jaki panował w ich szeregach w poprzednim sezonie. Drużyna z Opatowa pozostaje jako jedyna bez zdobytej bramki w obecnych rozgrywkach.
Więcej w rozwinięciu.
Treść rozszerzona
Tylko 6 spotkań rozegrano zgodnie z terminarzem przewidzianym na ten weekend w świętokrzyskiej klasie okręgowej. Samotnym liderem, wykorzystując przełożone mecze pozostała Moravia Morawica – jedyna drużyna z kompletem punktów po dwóch kolejkach. W dole tabeli trzy drużyny (OKS Opatów, Nidzianka Bieliny oraz Victoria Skalbmierz) bez zdobyczy punktowej w tym sezonie. Drużyny te, jak na razie potwierdzają regres w wynikach jaki panował w ich szeregach w poprzednim sezonie. Drużyna z Opatowa pozostaje jako jedyna bez zdobytej bramki w obecnych rozgrywkach.
Trzy wysokie zwycięstwa, w tym dwa wyjazdowe zanotowano w tej serii spotkań. Pewne zwycięstwo i fotel lidera drużyna z Morawicy zapewniła sobie na początku drugiej połowy spotkania w Skalbmierzu. Trener gości wykazał się idealnym wyczuciem wpuszczając w przerwie spotkania do boju Karola Jakubczyka. Zawodnik ten odwdzięczył się za zaufanie i w 15 minut skompletował klasyczny hattrick, dając tym samym pewną przewagę swojej ekipie.
Największą niespodzianką było zwycięstwo beniaminka Jandaru Bodzechów w Łopusznie, a przede wszystkim jego rozmiary. Pięć bramek zdobytych na wyjeździe i to z mocnym przeciwnikiem ma swoją wymowę. Jeśli drużyna reaguje taką grą na poprzednią nieudaną potyczkę (pamiętna przegrana z Koprzywianką Koprzywnica), to myślę, iż każdej ekipie odnoszącej zwycięstwa przydaje się zimny prysznic, a jak wiadomo porażka uczy dużo więcej, niż zwycięstwo.
W Miedzianej Górze widowisko idealne dla kibiców, jednak koneserzy gry obronnej mieliby pewnie wiele zastrzeżeń do zawodników. 10 bramek i zwycięstwo gospodarzy 7:3. Myliłby się jednak ten, kto myśli, że Nidzianka Bieliny szybko oddała pole gry. Dopiero ostatnie minuty przechyliły szalę zwycięstwa w stronę Wichra. Piorunująca końcówka, cztery bramki, pogubieni goście i ważne trzy punkty zostały na miejscu.
Pierwsze punkty w tym sezonie, po jedno bramkowych zwycięstwach zdobyły drużyny Klimontowianki Klimontów oraz LZS Samborzec. Przeciwnicy nie należeli może do tych z najwyższej półki, ale punkty za zwycięstwo w każdym meczu, potrzebne do zrealizowania celów założonych na ten sezon, mają taką samą wagę w każdym z nich. Mecz w Opatowie potwierdził bardzo trudny sezon, jaki jest przed tą drużyną, a w Samborcu, że gospodarze na własnym boisku są zawsze ciężkim przeciwnikiem.
Jedyny nierozstrzygnięty rezultat padł w meczu w Chmielniku i raczej nikt nie jest z niego zadowolony. Gospodarze, bo prowadząc dwa razy w tym meczu zwycięstwo stracili w końcówce spotkania. Goście natomiast dlatego, że uzyskując prowadzenie tuż przed końcem pierwszej połowy pozwolili sobie na chwilę dekoncentracji i dali sobie strzelić bramkę zaraz po zdobyciu przez siebie. Było to jednak spotkanie dwóch kandydatów do zajęcia miejsc w górnej części tabeli, a nawet włączenia się do walki o awans.
Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował Rafał Barański - trener Wisły Annopol.
[LiveFixture 235 2010-08-21 2010-08-22]
[CompScorers 235 3]
[CompTable 235 M]