IV: Nowiny - Pogoń 1:3
Dodane przez kamil1121 dnia Sierpnia 29 2010 13:34:34
Treść rozszerzona
Kolejnej porażki doznał beniaminek ZINA IV Ligi Świętokrzyskiej tym razem przegrywając na własnym boisku z Pogonią Staszów. Pierwsza połowa tego spotkania była bardzo wyrównana z szansami bramkowymi z obu stron. Lepsze wrażenie sprawiali gospodarze, którzy dosyć często swoje akcje finalizowali strzałami, lecz ich celność pozostawiała wiele do życzenia. W 5 minucie składna akcje całego zespołu próbował wykończyć Kułak, lecz jego uderzenie nieznacznie minęło bramkę gości. Chwilę później w podobnej sytuacji szczęścia próbował Stanek, lecz i on nieznacznie chybił. Goście w tym czasie wyprowadzali groźne kontrataki, którym brakowało tylko dobrego wykończenia. W 30 minucie gospodarze zaprzepaścili najlepszą okazję do zdobycia bramki. Korba w polu karnym z łatwością ograł trzech obrońców Pogoni i dograł piłkę na 5 metr, lecz najpierw Stawiarski a później Grudzień minęli się z piłką. Goście byli bliscy szczęścia w 35 minucie, kiedy interweniujący na 15 metrze Pacanowski wypuścił piłkę z rąk, lecz napastnik Pogoni nie skorzystał z okazji i nie wykorzystał błędu bramkarza Nowin. Dwie minuty później sędzia główny wskazuje na 11 metr po rzekomym faulu Pacanowskiego na jednym z napastników przyjezdnych jednak po konsultacji z sędzią bocznym nakazuje gospodarzom wznowienie gry, gdyż interweniujący bramkarz Nowin trafił w piłkę, a upadek zawodnika gości nastąpił po nastąpieniu na piłkę. Tak więc pierwsza połowa kończy się bezbramkowym remisem.
Druga połowa to istny „Strzałka show”. Napastnik gości, który pojawił się na boisku po przerwie zdobył trzy bramki, a już przy swoim drugim kontakcie z piłką wyprowadził przyjezdnych na prowadzenie wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem i błąd w ustawieniu obrony Nowin. Po zdobyciu bramki goście zaczęli grać z kontry natomiast gospodarze próbując zniwelować straty całkowicie się odkryli stwarzając możliwość gościom do takiej gry. Każda niedokładność w rozegraniu piłki przez podopiecznych Tomasza Rabieja kończyła się wyprowadzeniem szybkiego ataku i zagrożeniem pod bramka Pacanowskiego. Jedna z takich akcji przyniosła gościom bramkę w 72 minucie, kiedy to piłkę pod polem karnym przyjezdnych stracił pomocnik miejscowych a szybko wyprowadzony atak sfinalizował Strzałka wykorzystując prostopadłe podanie i sytuacje sam na sam z Pacanowskim. Pięć minut później napastnik Pogoni skompletował hattricka wykorzystując dokładne podanie z lewej strony Motyla i bierną pasowe obrońców Nowin. Gospodarzy stać było jedynie na zdobycie honorowego gola, którego autorem był Kułak wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego Jędrzejewskiego.