III: Nida - Kmita 0:0 (foto, video)
Dodane przez as dnia Sierpnia 31 2010 10:59:27
Nida Pińczów zremisowała 0:0 z Kmitą Zabierzów w 4. kolejce piłkarskiej III ligi grupy VII. Gospodarze byli drużyną przeważającą i to oni powinni zgarnąć trzy punkty. Nida miała przewagę w każdym fragmencie gry. Drużyna z Zabierzowa tylko sporadycznie zagrażała bramce Nidy. Gospodarze od razu nastawili się na strzelenie gola, jednak zawiodła skuteczność. To właśnie skuteczność jest zmorą drużyny prowadzonej przez Zdzisława Maja.

Od pierwszych minut spotkania na boisku wystąpił Konrad Głuc, nasz doświadczony obrońca zamierzał zakończyć piłkarską karierę, lecz na szczęście zmienił zdanie i powrócił do piłki. Pierwszą okazje do strzelenia bramki Nida miała już 5 minucie; Robert Chlewicki dośrodkowuje w pole karne wprost na głowę Dominika Sobczyka, który klasycznym ,,szczupakiem’’ strzela, lecz jego strzał broni Wróbel. W 12 minucie bliski zaskoczenia bramkarza gości był Marcin Myca, lecz piłka po jego strzale mija minimalnie poprzeczkę. Dobry mecz rozgrywał Łukasz Biały, który uczestniczył w niemal każdej ofensywnej akcji swojego zespołu.

W 25 minucie z rzutu wolnego z ok. 35 metrów strzela Łukasz Mika, Wróbel wykazuje się dużym refleksem, przenosząc piłkę nad poprzeczkę. Chwilę później Mika

Na początku drugiej połowy na boisku za Roberta Chlewickiego pojawił się Sławomir Kłos. Zmiany dokonał również trener Kmity, za kontuzjowanego bramkarza, który nabawił się urazu po uderzeniu głową w słupek, na boisku pojawił się Patryk Mucha. To właśnie dwaj zmiennicy byli bohaterami pierwszej groźniej akcji w drugiej odsłonie, za pola karnego groźnie strzela Kłos, a jeszcze dobrze nierozgrzany Mucha na raty łapie futbolówkę. W 62 minucie za faul na zawodniku Nidy, drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ukarany został obrońca Kmity Mateusz Suder. Chwilę później po potężnym uderzeniu Łukasza Miki z rzutu wolnego i dobitce Marcina Szafrańca, Nida strzela bramkę, jednak sędzia odgwizdał spalonego. Nie zniechęciło to jednak podopiecznych trenera Zdzisława Maja. Na listę strzelców mogli wpisać się Łukasz Mika, Albert Sęk, Łukasz Biały czy Jacek Wilkus, lecz brakowało precyzji w wykończeniu akcji. Swojej szansy w tym spotkaniu szukali również goście. W 79 minucie z rzutu wolnego groźnie strzela Rafał Strojek, świetną interwencją popisuje się Marcin Ciemiera.

dwukrotnie próbował pokonać bramkarza Kmity, lecz po jego strzałach górą z opresji wychodził Wróbel. Nida jeszcze kilkakrotnie w pierwszej połowie zagroziła bramce Kmity, lecz wynik nie uległ zmianie.

Do końca spotkania wynik się nie zmienił. Nida Pińczów po bardzo interesującym meczu remisuje z Kimtą Zabierzów 0:0.

Galeria z meczu Nida - Kmita




Źródło: Ł.N www.nida.pinczow.com