Dzielnie radził sobie beniaminek z Bidzin w pierwszej połowie spotkania z doświadczoną ekipą GKS Iwaniska. Po pierwszej odsłonie było 0:0. Na wyniku spotkania na pewno zaważył fakt, że Strażak w drugiej połowie grał w „dziesiątkę”.
- Damian Jędrzejewski w pierwszej połowie meczu dostał żółtą kartkę za opóźnianie wznowienia gry. W drugiej połowie ten sam zawodnik „złapał” kontuzje pachwiny i poprosił o interwencję opiekę medyczną. Pani lekarka bez zgody sędziego weszła na boisko. Arbiter zmuszony był wyjaśnić sytuację. Jednak Jędrzejewski, nie informując sędziego zszedł później z boiska i w efekcie czego dostał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę – opisuje jeden z obecnych na meczu kibiców.



(zdjęcia www.gksiwaniska.futbolowo.pl)