IV liga okiem trenera
Dodane przez kamil1121 dnia Października 05 2010 22:06:35
Lubrzanka rozgromiła Partyzanta i usadowiła się na fotelu lidera. Po tym wekendzie jakby mniej negatywnych komentarzy dotyczących tej drużyny. Zaimponował mi wpis kibica z Radoszyc doceniający gospodarzy tego spotkania. Jeżeli jesteśmy przy "czerwonej latarni" naszej ligi. Jakiś czas temu wiele wskazywało, że Radoszyce będą coraz więcej znaczyć na piłkarskiej mapie wojewodztwa świętokrzyskiego. Nowy, ładny stadion, przychylność władz, dobry budżet, ciekawe nazwiska w drużynie, dużo entuzjazmu, a dziś... ostatnie miejsce w czwartej lidze i co gorsza nie bardzo widać światełko w tunelu.

Więcej w rozwinięciu.


Treść rozszerzona
Lubrzanka rozgromiła Partyzanta i usadowiła się na fotelu lidera. Po tym wekendzie jakby mniej negatywnych komentarzy dotyczących tej drużyny. Zaimponował mi wpis kibica z Radoszyc doceniający gospodarzy tego spotkania. Jeżeli jesteśmy przy "czerwonej latarni" naszej ligi. Jakiś czas temu wiele wskazywało, że Radoszyce będą coraz więcej znaczyć na piłkarskiej mapie wojewodztwa świętokrzyskiego. Nowy, ładny stadion, przychylność władz, dobry budżet, ciekawe nazwiska w drużynie, dużo entuzjazmu, a dziś... ostatnie miejsce w czwartej lidze i co gorsza nie bardzo widać światełko w tunelu.

Teraz o drugim rozczarowaniu czyli Sparcie. Niewielu wierzyło, że w Piaskach może paść inny wynik niż zwycięstwo gości. Bukmacherzy mający naszą ligę w ofercie wystawili kurs na zwycięstwo Kazimierzy 1,3. Tym, którzy nie interesują się zakładami powiem dla porównania, że podobny kurs jest na zwycięstwo Realu Madryt z Malagą. Ale do rzeczy. Jedno zwycięstwo trzy remisy i cztery porażki. Sześć punktów na koncie. Mało. Przed ligą to był jeden z faworytów. Może ktoś się ze mną nie zgodzić, ale potencjał ta drużyna ma duży, natomiast coś chyba jest tam nie tak ,co mecz to szukanie winnych wszędzie tylko nie u siebie, kłótnie. Trzeba wygrywać. Wynik "robi" atmosferę.

Łysica pewnie pokonała Neptuna, czyli zrobiła to czego wszyscy oczekiwali, a nie wszystkim się udało. Bodzentyn wraca do gry.

Ciekawy mecz w Ćmielowie. Muszę powiedzieć, że Alit i Wisła grają naprawdę dobrą, ofensywną piłkę i ten mecz musiał być emocjonujący. Remis nie krzywdzi żadnej z drużyn, ale też nie zadawala nikogo.

A w Łagowie już wiedzą jak smakuje utrata trzech punktów w doliczonym czasie gry. Nic przyjemnego. Wiem coś o tym. W najbliższych kolejkach wyjazdy do Bodzentyna i Końskich. Jeżeli nie przywiozą sześciu punktów to sytuacja ŁKS-u stanie się nie do pozazdroszczenia. Brawo dla Hetmana za grę do ostatniego gwizdka. Teraz czekają ich trzy trudne mecze, ale... wydaje mi się, że Włoszczowa zacznie marsz w górę tabeli.

Nowiny zaczynają punktować. Tym razem remis ze Spartakusem. Po meczu trener Rabiej chwalił doświadczonych zawodników. Młodzież w Nowinach ma się od kogo uczyć. Lechia nie przedłużyła do pięciu serii zwycięstw. KSZO wzmocnione zawodnikami pierwszego zespołu okazało się minimalnie lepsze. Dziś tabela na dole wygląda w ten sposób, że trzy punkty mogą dać awans o kilka pozycji. Zobaczymy co przyniesie następna seria spotkań.

I wreszcie o meczu kolejki w Staszowie. Oglądałem Pogoń dwukrotnie i myślę, że byliśmy przygotowani do tego spotkania. Szybko strzelone bramki pozwoliły kontrolować przebieg wydarzeń na boisku. Jako zespół zagraliśmy dobre spotkanie w defensywie. Dość powiedzieć, że Staszów miał tylko jedną sytuację do strzelenia gola.

Za nami połowa rundy jesiennej i wydaje mi się, że można pokusić się o pierwsze podsumowania. Ale o tym za tydzień.

Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował Ireneusz Pietrzykowski - trener Granatu Skarżysko-Kamienna.

[LiveFixture 234 2010-10-02 2010-10-03]
[CompScorers 234 3]

[CompTable 234 M]