JS1: Lechia - Polonia 1:1
Dodane przez as dnia Października 09 2010 18:36:59

Juniorzy Lechii Strawczyn zremisowali przed własną publicznością 1:1 z liderem Okręgowej Ligii Juniorów Starszych Polonią Białogon.

Na listę strzelców wpisał się Karol Sikora - pewnie wykonując jedenastkę w ostatnich minutach spotkania.

Mecz przebiegał pod dyktando gospodarzy, jednak swojej przewagi nie umieli udokumentować bramkami. Martwić może, że po raz kolejny mimo kilku sytuacji na zdobycie gola potrafiliśmy wykorzystać tylko jedną. Drużyna z Białogonu objęła prowadzenie po ewidentnym błędzie naszego bramkarza Pawła Kozubowskiego, przy niezbyt groźnym dośrodkowaniu w pole karne.

Po tej bramce gra głównie toczyła się w środku pola. Rzadkie sytuacje stwarzały sobie obydwie drużyny, lecz górą wychodzili bramkarze obu ekip. Mecz obfitował w liczne rzuty wolne i dośrodkowania z rzutów rożnych. Na bramkę gości strzelali m.in. Artur Wilczkowski, Karol Cisowski i Bartosz Przepióra lecz żadna z tych prób nie przyniosły bramek.

Po przerwie na murawie pojawili się: Karol Sikora za Bartosza Przepiórę i Maciej Jas za Przemka Kasprzyka. Lechici rozpoczęli agresywniej drugą połowę. Podmęczeni zawodnicy Polonii, przyjechali w 14-stu i musieli przeprowadzić dwie zmiany ze względu na kontuzje jakie odnieśli podstawowi gracze.

Gospodarze znacznie częściej oddawali dobre strzały ale żaden z nich wpadł do siatki. Defensywa Polonii zagrała bardzo dobre.

W 80 minucie spotkania po dalekim przerzucie futbolówki przez Adama Nawarę, piłkę na wolne pole wypuścił sobie Sikora po czym został podcięty w polu karnym, sędzia pokazał „jedenastkę”. Do rzutu karnego podszedł sam poszkodowany i pewnym strzałem po ziemi w lewy róg zdobył bramkę.

Zdobyta bramka podziałała motywująco na zawodników ze Strawczyna. Do końca widowiska próbowali strzelić kolejnego gola, górą byli jednak albo obrońcy albo bramkarz drużyny z Białogonu.

Najlepszą okazję miał Hubert Bujak, gdy po wyrzucie z autu przez Sikorę piłka spadła Bujakowi na tzw. woleja i ten huknął na bramkę lecz świetnie ustawiony bramkarz Polonii zdołał sparować futbolówkę na rzut rożny.

Do końcowego gwizdka nic ciekawego już się nie wydarzyło i po raz pierwszy w tym sezonie drużyna Polonii straciła punkty. Piłkarze gospodarzy musieli zadowolić się tylko jednym punktem, zagrali bardzo dobrze ale zabrakło szczęścia.

Relacjonowali po meczu, Kieleckiej Piłce, zawodnicy Lechii Hubert Bujak oraz Karol Sikora.