Klasa okręgowa okiem trenera
Dodane przez kamil1121 dnia Października 12 2010 21:15:45
Najważniejszymi wydarzeniami dziewiątej serii spotkań Świętokrzyskiej Klasy Okręgowej były: porażka lidera z Łopuszna w Koprzywnicy, co wykorzystała „druga siła” z Miedzianej Góry zrównując się punktami z liderem (trzeba pamiętać o zaległym meczu Wichra) oraz porażki trzech ostatnich drużyn tabeli skutkujące coraz większą stratą do ekip poprzedzających je. Bez szybkiej terapii uzdrawiającej może być ciężko wydźwignąć się z dolnych rejonów tabeli, a biorąc pod uwagę możliwą ilość spadkowiczów w tym sezonie, powodzenie w walce o utrzymanie już w tej chwili jest poważnie zagrożone.
Więcej w rozwinięciu.
Treść rozszerzona

Koprzywianka sprawiła niespodziankę i pokonała lidera (fot. G. Sojka)
Najważniejszymi wydarzeniami dziewiątej serii spotkań Świętokrzyskiej Klasy Okręgowej były: porażka lidera z Łopuszna w Koprzywnicy, co wykorzystała „druga siła” z Miedzianej Góry zrównując się punktami z liderem (trzeba pamiętać o zaległym meczu Wichra) oraz porażki trzech ostatnich drużyn tabeli skutkujące coraz większą stratą do ekip poprzedzających je. Bez szybkiej terapii uzdrawiającej może być ciężko wydźwignąć się z dolnych rejonów tabeli, a biorąc pod uwagę możliwą ilość spadkowiczów w tym sezonie, powodzenie w walce o utrzymanie już w tej chwili jest poważnie zagrożone.
Zwycięstwo Koprzywianki nad liderem jest na pewno dużą niespodzianką, jednak w obliczu kłopotów organizacyjnych i finansowych Zrywu taki wynik może się zdarzyć. Była to pierwsza wyjazdowa przegrana gości i zarazem pierwsze domowe zwycięstwo gospodarzy tego sezonu. Co ciekawe do tej pory zawodnicy z Koprzywnicy zdobyli u siebie jedną bramkę!!! Widać zdecydowaną poprawę w grze defensywnej w porównaniu z poprzednim sezonem (tylko 13 straconych bramek w 9 meczach), nadal jednak kłopotem pozostaje zdobywanie bramek (mniej posiadają na swym koncie tylko zawodnicy OKS Opatów). Jeśli chodzi o lidera a dokładnie jednego z nich, to kibice już czekają na kolejny mecz z … drugim liderem. Zanosi się, że stawką tego meczu będzie fotel samotnego prowadzącego. Nawet jeśli padnie w tym spotkaniu wynik remisowy to usiąść w nim może drużyna Unii Sędziszów, oczywiście w przypadku ewentualnego zwycięstwa w Klimontowie.
Zawodnicy z Miedzianej Góry odnieśli cenne zwycięstwo na trudnym terenie w Bodzechowie i prawdę mówiąc mecz ten mógł zakończyć się różnymi wynikami. Najsprawiedliwszym wydawał się remis, jednak to umiejętność wykorzystania błędu przeciwnika zadecydowała o komplecie punktów gości, którzy zaprezentowali się jako drużyna chcąca i wierząca w możliwość odniesienia wygranej. Warta odnotowania cudowna bramka zdobyta przez zawodnika gospodarzy Marcina Dynarka z około 25 m. Z perspektywy drużyny szkoda, iż nie potrafił umieścić piłki w siatce w akcji poprzedzającej to trafienie, gdzie odległość była przynajmniej o połowę mniejsza.
Pewne zwycięstwo, choć dopiero w drugiej części spotkania zapewniła sobie Unia Sędziszów nad Moravią Morawica. Mecz ten potwierdził dobrą formę gospodarzy oraz mądrą politykę prowadzącą bezpośrednio do wyższej ligi. Czy uda się to wreszcie w tym sezonie? Goście niestety to drużyna, która nie może odnaleźć formy z ubiegłego roku i wydaje się, iż środek tabeli ze wskazaniem na górną jej połowę to chwilowy szczyt możliwości.
Wysokie czwarte i piąte miejsce zajmuje duet beniaminków. Chociaż mieli przeciwników o różnym potencjale, to solidarnie zainkasowali komplet punktów. Szczególnie zwycięstwo Astry Piekoszów nad spadkowiczem zasługuje na pochwałę, choć i dla Sokoła mecz ten był przełomowy, bo pierwszy raz wywieźli komplet punktów z obcego terenu (szósty mecz bez zwycięstwa gospodarzy z Bielin, tylko jeden punkt od 29 sierpnia, jedyna drużyna bez zdobyczy punktowej na wyjeździe). Z postawy tych zespołów można być tylko zadowolonym i zadawać sobie pytanie, czy zechcą powalczyć jeszcze o coś więcej w obecnym sezonie?
Obok Nidzianki trójkę „słabeuszy” tej klasy rozgrywkowej uzupełniają drużyny ze Skalbmierza i Opatowa. Pierwsza poniosła porażkę w Samborcu pomimo nadziei, która istniała po uzyskaniu prowadzenia z rzutu karnego. Po przerwie gospodarze odrobili straty i nadal pozostają jedną z czterech ekip niepokonanych na własnym boisku. Druga, tak jak podejrzewałem wysoko przegrała w Chmielniku i pozostaje nadal bez zwycięstwa w tym sezonie a po stronie zdobyczy bramkowych bez zmian - cyfra pięć. Zenit musi poprawić punktowanie na wyjazdach. Pierwsza możliwość już w najbliższym tygodniu.
Jedyny remis tej kolejki padł w meczu Rudek (jak na razie najlepsza defensywa ligi) z Klimontowem (pierwszy wyjazdowy wynik nierozstrzygnięty). Oba zespoły mają dosyć komfortową sytuację w tabeli, która nie pozwala jednak na ewentualną serię niepowodzeń, mogącą wprowadzić niepokój w szeregach tych drużyn. Obserwując terminarz, nie jest on dla obu najłatwiejszy. Zawodnicy grający w tych drużynach mają dosyć duże doświadczenie i mam nadzieję, że nie dopuszczą do takiej ewentualności. Spokojna zima – to cel do osiągnięcia.
Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował Rafał Barański - trener Wisły Annopol.
[LiveFixture 235 2010-10-09 2010-10-10]
[CompScorers 235 3]
[CompTable 235 M]