Klasa okręgowa okiem trenera
Dodane przez kamil1121 dnia Października 21 2010 11:34:23
Mamy lidera! Samotnie, mamy lidera! Mogą zakrzyknąć kibice w Miedzianej Górze, gdzie w meczu na szczycie tabeli miejscowy Wicher (jedyna drużyna z kompletem punktów na własnym boisku) zwyciężył Zryw Łopuszno. Przed sezonem niewielu było odważnych stawiać na nich, jako jednego z faworytów klasy okręgowej. Tylko nieliczni optymiści mogli stwierdzić, iż będą przewodzić stawce drużyn po dziesiątej kolejce (choć rozegrali tylko dziewięć spotkań). Serdecznie gratuluję dotychczasowej dyspozycji.
Więcej w rozwinięciu.
Treść rozszerzona
Mamy lidera! Samotnie, mamy lidera! Mogą zakrzyknąć kibice w Miedzianej Górze, gdzie w meczu na szczycie tabeli miejscowy Wicher (jedyna drużyna z kompletem punktów na własnym boisku) zwyciężył Zryw Łopuszno. Przed sezonem niewielu było odważnych stawiać na nich, jako jednego z faworytów klasy okręgowej. Tylko nieliczni optymiści mogli stwierdzić, iż będą przewodzić stawce drużyn po dziesiątej kolejce (choć rozegrali tylko dziewięć spotkań). Serdecznie gratuluję dotychczasowej dyspozycji.
Na drugą pozycję awansowała Unia Sędziszów po skromnej wygranej w Klimontowie, potwierdzając bardzo dobrą dyspozycję w całych dotychczasowych rozgrywkach. Zamieszanie z walkowerem niekorzystnie wpływa na atmosferę w klubie oraz pozycję w tabeli, o czym przekonała się już kolejna drużyna (po Jandarze i Koprzywiance), czyli gospodarze tego spotkania. Niestety „drobne niedopatrzenia” kosztują często bardzo dużo. Mam jednak nadzieję, że nie będzie to zdarzenie rzutować na dyspozycję drużyny w następnych spotkaniach.
Kolejny awans w tabeli zanotował duet beniaminków, których postawa jeszcze raz zasługuje na pochwałę. Stało się to za sprawą zwycięstwa Astry Piekoszów w Morawicy, ogromnej niespodzianki w postaci porażki na własnym boisku Sparty Dwikozy z Nidzianką Bieliny (pierwszy wyjazdowy komplet punktów) oraz naturalnie kolejnej zdobyczy punktowej zespołu z Rykoszyna (pierwszy remis na własnym boisku). Przed sezonem ekipy z Dwikozów oraz Morawicy większość kibiców tej klasy rozgrywkowej widziało w walce o czołowe miejsca. Nic straconego, tylko warto postarać się w kolejnych meczach o jak najmniej negatywnych niespodzianek.
Specjalistą od takowych pozostaje drużyna z Bodzechowa. Znowu pomimo wielu okazji do zdobycia bramki pozostaje bez zwycięstwa (czwarte kolejne spotkanie). W niektórych sytuacjach wydaje się, iż zawodnicy wykonują wszystko tak jak potrzeba, niestety piłka dziwnym trafem omija „świątynię” przeciwnika lub jak w tym spotkaniu znajduje się ktoś taki jak bramkarz gości - Tomasz Rak. Gdyby zespół Rudek wykorzystał swoją dogodną sytuację w pierwszej połowie można by zaryzykować stwierdzenie, iż mimo kilku błędów indywidualnych zespół ten rozegrał perfekcyjne zawody pod względem taktycznym, a tak były one tylko bardzo dobre. Co ciekawe drużyna ta zmniejszyła liczbę straconych bramek (dzięki wspomnianemu walkowerowi w meczu z Klimontowianką) z dziewięciu do ośmiu i naturalnie pozostaje z najbardziej skuteczną grą defensywną w lidze.
W spotkaniach drużyn końca tabeli ważne punkty w Opatowie zdobyła Koprzywianka a przenosiny trenera Klepacza do Łagowa mogą oznaczać brak perspektyw dla tego zespołu. Czy znamy już jednego spadkowicza w tym sezonie? Wszystko na to wskazuje, ale do póki piłka w grze…
W Skalbmierzu spodziewałem się zwycięstwa gości a tu niespodzianka. Co ciekawe to właśnie oni ratują punkt w końcówce spotkania i pozostają dla mnie jedną z największych zagadek tej rundy. Gospodarze natomiast chcąc ochronić drużynę przed spadkiem muszą zwyciężać i to właśnie w takich meczach, jak ten ostatni.
Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował trener Rafał Barański.
[LiveFixture 235 2010-10-16 2010-10-17]
[CompScorers 235 3]
[CompTable 235 M]