Klasa okręgowa okiem trenera
Dodane przez kamil1121 dnia Października 26 2010 21:51:00
Remisy dwójki drużyn przewodzących w Świętokrzyskiej Klasie Okręgowej to najważniejsze wydarzenia ostatniej serii spotkań. Lider z Miedzianej Góry zachował dystans czterech punktów nad wiceliderem z Sędziszowa, z którym to natomiast zrównał się punktowo trzeci zespół tabeli z Łopuszna. Na miejscach od drugiego do ósmego duży tłok i wszystkie te drużyny mogą włączyć się do walki o premiowane awansem miejsca.
Więcej w rozwinięciu.
Treść rozszerzona
Remisy dwójki drużyn przewodzących w Świętokrzyskiej Klasie Okręgowej to najważniejsze wydarzenia ostatniej serii spotkań. Lider z Miedzianej Góry zachował dystans czterech punktów nad wiceliderem z Sędziszowa, z którym to natomiast zrównał się punktowo trzeci zespół tabeli z Łopuszna. Na miejscach od drugiego do ósmego duży tłok i wszystkie te drużyny mogą włączyć się do walki o premiowane awansem miejsca.
Wicher był w dużych tarapatach, gdyż przegrywał już 2:0 a dotychczasowa gra obronna gospodarzy z Rudek dawała nadzieję na komplet punktów w takim przypadku. Siłę drużyny poznaje się w trudnych momentach i tutaj charakterem wykazali się zawodnicy z Miedzianej Góry doprowadzając do cennego w ostatecznym rozrachunku remisu. Na drugą porażkę po tej z 24 sierpnia w pierwszej kolejce z Sokołem Rykoszyn będziemy musieli jednak jeszcze poczekać. To już dziesiąty kolejny mecz, kiedy lider zdobywa przynajmniej punkt i pozostaje drużyną najlepiej punktującą zarówno na własnym boisku, jak i na wyjazdach.
W jeszcze gorszej sytuacji byli zawodnicy Unii Sędziszów, gdyż remis uratowali w ostatnich chwilach. Mogli być na to przygotowani z prostego powodu. Przeciwnikiem był zespół z Bodzechowa, o którym szczęście dawno już zapomniało. Podobno suma tego zjawiska w sporcie wynosi zero, więc strach pomyśleć co będzie, jeśli ono powróci do tej drużyny.
Zwycięstwo Zrywu Łopuszno nad OKS Opatów nie było trudne do przewidzenia. Niestety sytuacja gospodarzy przypomina mi okres, w jakim znajdowali się ich ostatni przeciwnicy rok temu. Gdzie są teraz każdy widzi. Mam nadzieję, iż wszystko wróci do normy i nadal będzie to przynajmniej mocny zespół tej klasy rozgrywkowej.
Także planowe zwycięstwa odnotowały na swoim koncie drużyny Moravii Morawica i Astry Piekoszów nad niżej notowanymi ekipami z Bielin i Klimontowa, co jeszcze bardziej pokazało, które z tych ekip będą musiały skupić się na jakich celach.
Po derbowym meczu bezpośrednich rywali środka tabeli trzy punkty mogą dodać do swego konta zawodnicy z Samborca. Jeszcze nie tak dawno mogli pomarzyć o wynikach osiąganych przez swoich sąsiadów ze Sparty nawet w meczach wyższej ligi. Dziś zwyciężają i mogą patrzeć „z góry” na rywali, którzy pozostają jedyną bezkompromisową drużyną Świętokrzyskiej Klasy Okręgowej.
Ważne zwycięstwa na własnych boiskach odnieśli zawodnicy z Koprzywnicy i Chmielnika. Jeśli pierwsi mogli liczyć na komplet punktów w meczu z Victorią Skalbmierz, to drudzy mogli mieć obawy przed konfrontacją z dobrze radzącym sobie beniaminkiem z Rykoszyna.
Pewne trzy punkty gospodarzy pozwoliły na kolejny mały oddech. Chcąc oglądać swoją drużynę w walce o wyższe cele warto potwierdzić dobrą dyspozycję w kolejnych spotkaniach. Patrząc na terminarz może być to trudne w najbliższej kolejce, ale czy niemożliwe? Ciekawostką pozostaje fakt, iż drużyna z Chmielnika zajmując jedenaste miejsce w tabeli posiada piąty w lidze stosunek bramek (plus sześć) a jeśli spojrzeć tylko na mecze na własnym boisku – drugi (plus jedenaście, identyczny jak lider).
Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował trener Rafał Barański.
[LiveFixture 235 2010-10-23 2010-10-24]
[CompScorers 235 3]
[CompTable 235 M]