IV liga okiem trenera
Dodane przez kamil1121 dnia Października 26 2010 21:59:22
Udany powrót trenera Klepacza na ławkę w Łagowie. Efekt nowej miotły zadziałał. Zwycięstwo z Alitem ma swoją wartość. Pisałem, że w Łagowie nie godzą się na rolę ligowego średniaka. Popuśćmy wodzę fantazji. Cztery mecze do końca, dwanaście oczek do zdobycia. Piętnaście plus dwanaście daje dwadzieścia siedem. Myślę, że liderzy po rundzie jesiennej będą mieli około trzydziestu trzech punktów. Czyli niewielka strata przed rundą rewanżową. Jest tylko jedno małe ale... teraz wyjazd do Staszowa, a następnie przyjeżdża Lubrzanka. Za dwa tygodnie będziemy wiedzieć więcej.
Więcej w rozwinięciu.
Treść rozszerzona
Udany powrót trenera Klepacza na ławkę w Łagowie. Efekt nowej miotły zadziałał. Zwycięstwo z Alitem ma swoją wartość. Pisałem, że w Łagowie nie godzą się na rolę ligowego średniaka. Popuśćmy wodzę fantazji. Cztery mecze do końca, dwanaście oczek do zdobycia. Piętnaście plus dwanaście daje dwadzieścia siedem. Myślę, że liderzy po rundzie jesiennej będą mieli około trzydziestu trzech punktów. Czyli niewielka strata przed rundą rewanżową. Jest tylko jedno małe ale... teraz wyjazd do Staszowa, a następnie przyjeżdża Lubrzanka. Za dwa tygodnie będziemy wiedzieć więcej.
W analogicznej sytuacji znajdują się Sparta Kazimierza Wielka i Wisła Sandomierz. Dobra końcówka rundy może otworzyć szanse na to, żeby sezon nie był stracony już jesienią. Sparta wygrała trzeci mecz z rzędu, natomiast w Sandomierzu byliśmy świadkami niespodzianki kolejki. Gra Piaskowianki podobała mi się tydzień temu w meczu z Granatem, ale nie myślałem, że zgarnie ona całą pulę w meczu z Wisłą. Ważne punkty w kontekście walki o utrzymanie.
Co robi Hetman Włoszczowa na czternastym miejscu z ośmioma zdobytymi punktami? Nie jestem w stanie znależć logicznej odpowiedzi na to pytanie. Praktycznie w każdym meczu są chwaleni, kilka spotkań pechowo przegrali w końcówkach, personalnie zespół wydaje się niezły, drużynę prowadzi młody, ambitny trener. Teraz mecze z drużynami z końca tabeli. Nie ma już marginesu błędu. Trzeba wygrywać.
Młody zespół Pogoni nie wytrzymuje tempa. W Bodzentynie trudno o punkty, jednak spodziewałem się bardziej wyrównanego spotkania. Ten wynik nie zmienia mojej oceny zespołu ze Staszowa. Po takich ubytkach to była naprawdę udana runda, bez względu na wyniki w ostatnich spotkaniach. A przed nami jeszcze "smaczek" w niedzielę. Król, Matyja, Sadłocha, Franus. Nikomu nie trzeba przedstawiać tych nazwisk. Ci zawodnicy przez kilka sezonów stanowili o sile Pogoni. Myślę, że po obu stronach boiska będzie wiele do udowodnienia.
W Radoszycach po słabym początku mogą na chwilę odetchnąć. Trzecie zwycięstwo z rzędu i widoki na spokojny środek tabeli. KSZO pewnie pokonał Neptuna. Goście nie kwestionowali tego, że zespół z Ostrowca był lepszy i wygrał zasłużenie, natomiast nie podobało im się, że nie zostali poinformowani, iż spotkanie odbywać się będzie na boisku ze sztuczną nawierzchnią. KSZO oczywiście miał prawo wyboru miejsca, ale może dobrym obyczajem byłoby powiadomienie o tym drużyny przyjezdnej?
Niewiele można napisać o spotkaniu mojego zespołu. Granat dopisał trzy punkty po słabym meczu.
Dziś tabela podzielona jest w ten sposób, że pięć zespołów walczy o awans, a jedenaście nie jest pewne ligowego bytu. Myślę, że w ostatnich kolejkach poznamy drużyny środka stawki, a może ktoś doskoczy do liderów.
Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował Ireneusz Pietrzykowski - trener Granatu Skarżysko-Kamienna.
[LiveFixture 234 2010-10-23 2010-10-24]
[CompScorers 234 3]
[CompTable 234 M]