B4: Iwaniska - Tarłów 1:1
Dodane przez Ryba dnia Października 28 2010 21:17:35

Treść rozszerzona


Emil Skuza — strzelec bramki dla zespołu z Iwanisk. (fot. G. Sojka)

Od samego początku był to mecz walki, nikt nie odpuszczał, choć więcej okazji stwarzali przyjezdni. Żadna z drużyn nie potrafiła udokumentować swojej przewagi trafieniem w pierwszej połowie, która zakończyła się bezbramkowym remisem.

Po przerwie lepiej grający goście wyszli na prowadzenie w 55. minucie po bramce autorstwa Kilijańskiego, który dośrodkowując zaskoczył Gołąbka — piłka wpadła mu za kołnierz. Po bramce obudzili się gospodarze zaczynając coraz to częściej atakować bramkę przyjezdnych. Po jednej z kontr i próbie wrzucenia piłki przez Prokopa zawodnik przyjezdnych zagrał ręką w polu karnym, sędzia główny nie miał wątpliwości i bez wahania wskazał na wapno. Emil Skuza doprowadził do wyrównania pewnie pokonująć Muchackiego. Do końca spotkania już nikt potrafił przechylić szali zwycięstwa własnego zespołu na swoją stronę, spotkanie zakończyło się remisem.

Chcemy bardzo podziękować kibicom Iwanisk którzy przez całe spotkanie wspierali drużynę i stworzyli fantastyczny doping. Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie, chyba najgorsze w sezonie. Chyba za pewnie poczuliśmy się po wygranej z liderem i myśleliśmy, że kolejne wygrane przyjdą łatwo. Ponadto nie było Murca, który pauzował za kartki i zabrakło siły ognia w ataku. Jednak jak nie można zdobyć trzech punktów, to trzeba cieszyć się z jednego — powiedział po spotkaniu Grzegorz Chruściel trener GKS Iwaniska.