Klasa okręgowa okiem trenera
Dodane przez kamil1121 dnia Listopada 02 2010 20:41:06
Za nami bardzo ciekawa, obfitująca w wyniki nierozstrzygnięte seria spotkań Świętokrzyskiej Klasy Okręgowej. Wystarczy wspomnieć o tym, że z czołowych ośmiu drużyn komplet punktów zanotowała tylko drużyna z Łopuszna wywożąc komplet punktów ze Skalbmierza. Dzięki temu zwycięstwu awansowała na drugą lokatę w tabeli i została najlepiej punktującą ekipą na wyjazdach. Gospodarze mogą „pochwalić się” na tą chwilę najgorszą defensywą tego szczebla rozgrywkowego.
Komplet punktów a zarazem długo oczekiwane przełamanie zanotowali na swym koncie zawodnicy z Bodzechowa pokonując w pojedynku beniaminków na własnym boisku Astrę Piekoszów.

Więcej w rozwinięciu.
Treść rozszerzona
Za nami bardzo ciekawa, obfitująca w wyniki nierozstrzygnięte seria spotkań Świętokrzyskiej Klasy Okręgowej. Wystarczy wspomnieć o tym, że z czołowych ośmiu drużyn komplet punktów zanotowała tylko drużyna z Łopuszna wywożąc komplet punktów ze Skalbmierza. Dzięki temu zwycięstwu awansowała na drugą lokatę w tabeli i została najlepiej punktującą ekipą na wyjazdach. Gospodarze mogą „pochwalić się” na tą chwilę najgorszą defensywą tego szczebla rozgrywkowego.
Komplet punktów a zarazem długo oczekiwane przełamanie zanotowali na swym koncie zawodnicy z Bodzechowa pokonując w pojedynku beniaminków na własnym boisku Astrę Piekoszów.

Ostatnią drużyną mogącą cieszyć się z trzech punktów jest Koprzywianka Koprzywnica (jedna z trójki drużyn punktujących lepiej na wyjazdach, niż na własnym boisku). Chociaż długo nie zanosiło się na tak radosne zakończenie tego spotkania dla gości a w ostatnich minutach wydawało się, iż będzie to kolejny remisowy pojedynek tego weekendu, to jednak końcówka należała zdecydowanie do nich i beniaminek z Rykoszyna musiał przełknąć gorycz porażki.

Reszta pojedynków zakończyła się remisami i w większości przypadków można było się tego spodziewać. Kto jednak postawiłby na taki wynik w meczu lidera z ostatnią drużyną? Rezultat 2:2 to pierwsze stracone punkty na własnym boisku przez drużynę z Miedzianej Góry. Oczywiście mam nadzieję, że remis ten można potraktować w kategoriach „wypadku przy pracy”, chociaż szansa rehabilitacji w kolejnym meczu w Sędziszowie nie należy do tych najłatwiejszych.

W meczach sąsiadów z tabeli Moravii Morawica z LZS Samborzec, Klimontowianki Klimontów z Nidzianką Bieliny (pierwszy wyjazdowy remis) oraz Sparty Dwikozy (pierwszy wynik nierozstrzygnięty tego sezonu) z Zenitem Chmielnik faworytów ciężko było wskazać i dlatego też w takich spotkaniach przewaga własnego boiska powinna uczynić zwycięzców z gospodarzy. Tak się nie stało i żadna z wymienionych drużyn nie zdołała uzyskać przewagi punktowej nad bezpośrednim konkurentem. Podobnie zresztą, jak w meczu w Rudkach, gdzie najlepsza obrona ligi w wykonaniu gospodarzy okazała się zwycięska w pojedynku z najlepszą dotychczas grą ofensywną gości z Sędziszowa, co nie pozwoliło jednak zainkasować kompletu punktów.

Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował trener Rafał Barański.


[LiveFixture 235 2010-10-30 2010-10-31]
[CompScorers 235 3]

[CompTable 235 M]