IV liga okiem trenera
Dodane przez kamil1121 dnia Listopada 09 2010 21:17:48
Kolejka niespodziewanych wyników. Przynajmniej w trzech spotkaniach faworytami byli gospodarze, a punkty wyjeżdżały razem z gośćmi. Muszę się przyznać, pomyliłem się. Wydawało mi się, że Pogoń już w tej rundzie ugrała to co miała ugrać, a nawet więcej. O odejściu czołowych zawodników przed rozpoczęciem sezonu pisaliśmy już kilkakrotnie, do tego dochodzą problemy organizacyjne (nie rozwijając na razie tematu), a trudny terminarz w końcówce rundy dopełniał ten obraz. Tymczasem pewne zwycięstwo z Alitem. Ta drużyna pokazała, że warto się nią zainteresować.

Więcej w rozwinięciu.
Treść rozszerzona
Kolejka niespodziewanych wyników. Przynajmniej w trzech spotkaniach faworytami byli gospodarze, a punkty wyjeżdżały razem z gośćmi. Muszę się przyznać, pomyliłem się. Wydawało mi się, że Pogoń już w tej rundzie ugrała to co miała ugrać, a nawet więcej. O odejściu czołowych zawodników przed rozpoczęciem sezonu pisaliśmy już kilkakrotnie, do tego dochodzą problemy organizacyjne (nie rozwijając na razie tematu), a trudny terminarz w końcówce rundy dopełniał ten obraz. Tymczasem pewne zwycięstwo z Alitem. Ta drużyna pokazała, że warto się nią zainteresować.

"Lechia w środku rundy wygrała cztery spotkania pod rząd i... to chyba byłoby na tyle. Dwa ciężkie wyjazdy i Łysica u siebie to rozkład jazdy w końcówce". To zdania z komentarza po dwunastej kolejce. Znowu pomyłka. Strawczyn jest dla mnie największą, obok Pogoni, niespodzianką na plus czwartoligowych rozgrywek w sezonie 2010/11. Jeśli chodzi o beniaminków, to wydawało mi się, że to Nowiny będą w tym miejscu, a Lechia na końcu tabeli. O Hetmanie po ostatniej kolejce. To temat na dłuższe opowiadanie.

Sparta zaczynała odzyskiwać rytm. Zwycięstwo nad Neptunem pozwalałoby na złapanie kontaktu z liderującymi zespołami. Do tej układanki nie dostosowała się tylko drużyna z Końskich. Neptun sprawił kolejną niespodziankę w tej rundzie. Niby syuacja w tabeli jeszcze nienajlepsza, ale jest się z czego odbijać.

W Łagowie mecz mógł się skończyć w każdą stronę. Jak wynika z relacji zasłużenie wygrał lider, pozbawiając ŁKS szans na cokolwiek więcej niż środek tabeli. W jednym z komentarzy przeczytałem, że Łagów ma tylko pięć punktów przewagi nad strefą spadkową i powinien martwić się o utrzymanie. Myślę, że tak źle nie będzie, ale plany były przecież inne.

Partyznt podzielił sie punktami z drugim zespołem KSZO. Oba zespoły dopisały po punkcie i przesuwają się w kierunku środka tabeli.

Łysica rozgromiła Piaskowiankę, a Wisła pokonała Nowiny, czyli faworyci nie zawiedli. W Bodzentynie wreszcie słychać rozmowy o awansie i... bardzo dobrze. W takim składzie personalnym obowiązkiem jest gra o trzecią ligę. Nowiny w coraz trudniejszej sytuacji. Jeśli chcą myśleć o utrzymaniu, jesienią muszą zdobyć jeszcze jakieś punkty.

Mój zespół wreszcie zagrał dobre spotkanie na własnym stadionie. Tylko dwie kolejki do końca, a jeszcze cztery zespoły mają realne szanse na mistrza jesieni. Kto nim będzie? Odpowiedż dopiero w niedzielę.

Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował Ireneusz Pietrzykowski - trener Granatu Skarżysko-Kamienna.


[LiveFixture 234 2010-11-06 2010-11-07]
[CompScorers 234 3]

[CompTable 234 M]