Felieton: Kibicowskie kategoryzacje
Dodane przez gorzko dnia Lutego 01 2011 00:11:26

Treść rozszerzona
Zgodnie z aktualnymi wydarzeniami i prasowymi spekulacjami na tematy dotyczące kibiców postanowiłem napisać felieton opisujący tytułowe „Kibicowskie kategoryzacje”. Mam nadzieję, że tym tekstem zmienię poglądy niektórych osób w stosunku do kibiców. Zapraszam do lektury i życzę przyjemnego czytania.


Kibice KSZO Ostrowiec Św. podczas meczu z ŁKS-em Łódź (fot. K. Gorzkowski)

Kibicowskie kategoryzacje

Zgodnie z tym, co mówi jeden z bohaterów serialu dokumentalnego o kibicach, bycie kibicem to bezgraniczne poświęcanie się jakiejś idei. Tym tekstem pragnę przerwać istniejący stereotyp oraz ujawnić prawdę o kibicach.

Kategoryzacja w psychologii to proces poznawczy polegający na tym, że jeśli jednostka znając zestaw cech danej kategorii osób lub członków grupy społecznej, zauważy przynajmniej jedną z tych cech u członka tej kategorii, wówczas automatycznie przypisuje mu wszystkie inne cechy pochodzące z zestawu danej kategorii społecznej. O co, więc chodzi w tytułowych kategoryzacjach kibicowskich?

Bardzo często spotykamy się ze zjawiskiem ujednolicania kibiców i tzw. wrzucania każdego do jednego worka. W Polsce kibic kojarzony jest głównie z chuliganem i bandytą. Dzieję się tak, ponieważ większość społeczeństwa kieruje się stereotypami. W badaniu sondażowym, które zostało wykonane w 2008 roku na zlecenie Gazety Wyborczej, aż 85% ankietowanych stwierdziło, że boi się iść na stadion. Taka decyzja wynikała z przekonania, że jest to niebezpieczne i wrogie miejsce. Otóż jak wszystko na świecie, rzeczy, zjawiska czy osoby, również kibiców możemy podzielić na pewne kategorie. Wyróżniamy fanów, pikników, ultrasów, hoolsów, sympatyków, fanatyków i pseudokibiców nazywanych szalikowcami. Takowy podział zrodził się całkiem niedawno, bo dopiero w latach 80. XX wieku. Bardzo dobrze obrazującą sytuację życia i podziałów kibiców w swoim filmie pt: „Hooligans”, zawarł Lexi Alexander, który wyreżyserował i współtworzył scenariusz tej produkcji. Tym tekstem pragnę przełamać stereotypy, pokazując całą prawdę o kibicach, ich pasję i poświęcenie. Poniżej krótka charakteryzacja i przybliżenie każdej grupy kibiców.

Fani jest to ogół publiczności przychodzącej na stadion, czy hale, aby wspierać swoją ulubioną drużynę. Jednak przede wszystkim, żeby obejrzeć widowisko. Wśród fanów, możemy wyróżnić tzw. pikników, jest to grupa kibiców, którzy oglądają mecz nie biorąc udziału w zabawie na trybunach i korzystają ze stadionowego cateringu. Piknik według definicji tego słowa jest to zabawa towarzyska na wolnym powietrzu. Do tej grupy, najczęściej należą rodzice z dziećmi, starsi kibice, osoby niepełnosprawne oraz tzw. VIP-y.

Ultrasi to grupa najbardziej zagorzałych kibiców, którzy przede wszystkim, przygotowują choreograficzną oprawę meczu i chóralnymi śpiewami mobilizują wszystkich na stadionie czy hali, do gorącego dopingu swoich ulubieńców. Ponadto dla grupy kibiców utożsamianych się
z ultrasami priorytetem jest klub sportowy i wszystko co jest z nim związane. Ultrasi nie przywiązują się do pojedynczych, konkretnych zawodników, ale najważniejsze są barwy klubowe, herb, historia, legendy itp. Ultrasi uczestniczą na wydarzeniach sportowych na własnych obiektach, jak i wyjazdach swojej drużyny. Nazwa ultras wywodzi się z powojennych Włoch, a konkretniej lat 60. XX wieku. Początkowo ta nazwa oznaczała reakcyjną grupę polityczną istniejącą po II wojnie światowej, dążących do kolonialnego panowania w Algerii.


Kibice Koprzywianki Koprzywnica

Sympatycy to pewnego rodzaju połączenie fana z ultrasem. Kibice w tym ruchu społecznym, opowiadają się za daną drużyną podczas zawodów sportowych, jak i po za nimi. Interesują się wydarzeniami związanymi z klubem. Ponadto uczestniczą na meczach swojej drużyny na wyjazdach, w celach zwiedzenia miasta i stadionu, poznania klubu rywala, obejrzenia widowiska sportowego. Sympatyk pospolicie nazywany jest kibicem-turystą.

Grupa kibiców nazwanych Hools, czyli Hooligans, to ci dla których liczą się przede wszystkim awantury, bójki i chuligaństwa. Ruch ten wywodzi się od angielskiej rodziny słynącej
z agresywnego i awanturniczego zachowania. To właśnie z tą grupą wiążą się określenia: ustawki, ekipy, zgody czy kosy. Ustawki to nic innego, jak umawianie się najczęściej na neutralnych terenach, w celu wszczynania bójek. Ekipy to po prostu grupy kibiców, utożsamiające się z daną drużyną. Zgody, oznaczają zespoły zaprzyjaźnione, natomiast kosy zespoły znienawidzone. Hooligansi napadają na nie lubiącą ekipę, która jedzie na wydarzenie sportowe. Przeważnie nie interesuje ich dane widowisko, ale walka z przeciwnikami. Mają poszanowanie do barw i herbu klubu. Sprawy czysto sportowe schodzą na dalszy plan.

Fanatycy to swojego rodzaju połączenie ultrasa z hooligansem. Do tej grupy, należą ślepo zapatrzeni w swój ulubiony zespół – zagorzali kibice, maniacy – dla których jednak nie liczą się przede wszystkim bójki. Jak mówi jeden z bohaterów pierwszego odcinka serialu dokumentalnego pt: „Fanatycy”, w reżyserii dwóch dziennikarzy: Filipa Dzierżawskiego
i Krzysztofa Łoniewskiego: Bycie fanatykiem to bezgraniczne poświęcenie się jakiejś idei. Kibic-fanatyk nie znosi krytyki swojego ulubionego zespołu. Fanatykami najczęściej nazywają się kibice oficjalnej grupy kibiców danego zespołu.


Kibice Koprzywianki Koprzywnica

Pseudokibice nazywani też szalikowcami to wykreowana głównie przez dziennikarzy grupa, która łączy w sobie ultrasów, hoolsów i fanatyków, jednak nie mają oni nic wspólnego ze sportem. Zażywanie środków narkotycznych i picie alkoholu pobudza w nich agresywne działania. Potrafią funkcjonować tylko w tłumie, pojedynczo są bezradni i giną. Utożsamiają się z jakimś zespołem, żeby w ten sposób znaleźć sobie przeciwnika do walki. Barw drużyny używają jako znak rozpoznawczy. Kompletnie nie interesują się aspektem sportowym. Kibole, (a nie kibice!) przeważnie psują renomę prawdziwym kibicom i dlatego też, są bardzo często przez nich detronizowani.

Wymienione kategorie określają cechy poszczególnych grup kibiców. Do każdego ruchu społecznego należy zakwalifikować odpowiedniego fana. Po głębszych przemyśleniach doszedłem do wniosku, że do niektórych z wyżej opisanych grup, można by dopasować nawet niektórych polityków z naszej polskiej sceny politycznej.

Jest bardzo wiele artykułów na temat kibiców, jednak wszystkie zawierają sprzeczne informacje. Starając się zebrać i wyselekcjonować najtrafniejsze określenia, doszedłem do wniosku, że ilu ludzi tyle opinii i wniosków na ten temat. Dlatego ocenę tej potężnej subkultury, jaką są grupy kibiców pozostawiam Wam – czytelnikom.

Na koniec jeszcze tylko dodam, pewną sugestię. Miejmy na uwadze powyższe opisy
i porównania w przyszłości. Pamiętajmy, że nie każdy kibic musi być bandytą, a nawet więcej nie nazywajmy przestępców – kibicami. Utożsamianie kibiców z chuliganami to krzywdzące uogólnienie. Ogromna większość zachowuje się na meczach wzorowo, wspólnie organizując na trybunach wielkie widowiska. Poza stadionami prowadzą akcje charytatywne, a przede wszystkim stanowią zgraną społeczność. Warto kojarzyć fanów sportowych z takimi akcjami, jak m.in. te które zorganizowali członkowie stowarzyszenia Wiara Lecha. Grupa kibiców rozpaleniem rac świetlnych i rozwinięciem olbrzymiej flagi, upamiętniła 92. rocznicę Powstania Wielkopolskiego. Warto przypomnieć, że jest to jedyne w historii zwycięskie przez Polaków Powstanie, a jednocześnie zapomniane. Innym przykładem są Polscy fani siatkówki czy szczypiorniaka, którzy są wspominani, podziwiani oraz stawiani za wzór do naśladowania na całym świecie.
Reasumując zanim, więc przydzielimy do któreś kategorii, danego kibica – zastanówmy się,
a nie bezmyślnie rzucajmy osądy i nie idźmy z tłumem, ale myślmy sami.

Przygotował: Karol Gorzkowski - gorzko