Bardzo ważne trzy punkty przywieźli z Kielc piłkarze pińczowskiej Nidy. Początek meczu to dominacja przyjezdnych, co udokumentowane zostało strzeloną już w 6 minucie bramką. Ładnym uderzeniem popisał się Jacek Wilkus, który podobnie jak w meczu rudny jesiennej tylko on strzelał do bramki Orląt. W 15 minucie pińczowianie mogli już "dobić" swoich rywali, ale bezpośrednie uderzenie z rzutu rożnego Łukasza Białego zatrzymało się na długim słupku bramki strzeżonej przez Piotra Sochaczewskiego. Gospodarze w pierwszej odsłonie nie oddali groźniejszego strzału na bramkę Zyguły, ale stwarzali zagrożenie po stałych fragmentach gry. Druga połowa spotkania z pewnością nie należała do najciekawszych. Goście skupili się na obronie, a Orlęta nie miały sposobu na jej rozmontowanie.
skrót video dostępny tutaj
źródło: nida.pinczow.com