Na początku meczu znakomitą okazje do strzelenia gola miał Wiesław Francuz. Zawodnik wbiegł z piłką w pole karne, ale nie potrzebnie się zatrzymał i akcja spaliła na panewce. Groźną akcję podbramkową stworzyli Michał Puchała z Dawidem Kumorem, ale niestety zabrakło centymetrów by przerzucić pikę nad bramkarzem gospodarzy.
Sparta do przerwy oddała jeden strzał, który mógł stworzyć zagrożenie bramki strzeżonej przez Marcina Ciemierę. Po strzale z 25 metrów piłka musnęła poprzeczkę. W pierwszej połowie zarysowała się przewaga MKS-u.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Sparta nastawiła się na ataki z kontry, a MKS atakował. Po prostopadłym podaniu Kamila Koseli, pięknym strzałem z półwoleja uderzył Michał Puchała. Bramkarz Dwikoz odbił piłkę przed siebie, lecz do piłki nie zdążył dojść Wiesław Francuz.
Po rzucie rożnym Kamil Kosela trafił w poprzeczkę. Sparta z kontry stworzyła dwie sytuacje, które mogły zakończyć się bramką, ale na posterunku był Marcin Ciemiera. Remis jak najbardziej sprawiedliwy.
"Mecz mógł się podobać. Był to typowy mecz walki. Płyta na boisku w Dwikozach pozostawiała wiele do życzenia, była twarda i nie bardzo dało się prowadzić grę, którą preferujemy. W sumie zasłużony remis i podziękowania dla zespołu za walkę, którą podjęli z trudnym przeciwnikiem" - dodał po meczu trener MKS-u, Artur Jagodziński.
Źródło: www.zdrojbusko.futbolowo.pl


