Podsumowanie 17 kolejki Klasy A gr. 1
Dodane przez kamil1121 dnia Kwietnia 21 2009 17:03:53
W miniony weekend zespoły występujące w świętokrzyskich Klasach A rozegrały 17 serię spotkań. W grupie 1 obyło się bez niespodzianek. Lider rozgrywek - Zryw Łopuszno pewnie pokonał Jawornika Gorzków. LKS Bolmin bez większych problemów poradził sobie z Tęczą Gowarczów, a Samson Samsonów skromnie pokonał Astrę Piekoszów. Zwycięstwo odniósł także Wicher Miedziana Góra, który rozprawił się z Czarnovią Kielce.

Komplet wyników 17 kolejki Klasy A gr. 1:
Polanie Pierzchnica 1:5 GKS Kluczewsko
Partyzant Wodzisław 1:1 Politechnika Kielce
Wicher Miedziana Góra 4:2 Czarnovia Kielce
Tęcza Gowarczów 1:3 LKS Bolmin
Zryw Łopuszno 4:1 Jawornik Gorzków
Dąb Nagłowice 1:0 Zryw Skroniów
Samson Samsonów 2:1 Astra Piekoszów

Podsumowanie w rozwinięciu...


Treść rozszerzona

Polanie Pierzchnica 1:5 GKS Kluczewsko

0:1 Prokop (33)
0:2 Kowalczyk (43)
0:3 Prokop (75)
0:4 Prokop (81)
0:5 Prokop (83)
1:5 Szczukiewicz (90)


 




Polanie: Dygas - B.Ramiączek, (46. Kwaśniewski), P.Ramiączek, Kmiecik, Szczukiewicz - Kubicki (46. Gardian), Ogłoza, Łopaciński, Baran - Żak (68. M.Ramiączek), Marszałek (73. Lipa)


W 17 kolejce świętokrzyskiej Klasy A wysoką porażkę zanotowali Polanie Pierzchnica. Przed meczem wydawało się, że Polanie odniosą pewne zwycięstwo i pozostaną niepokonani na swoim nowym stadionie. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Goście z Kluczewska zaskoczyli podopiecznych Sławomira Wojtasińskiego dużą ambicją i wolą walki. To w tym dniu wystarczyło na pokonanie słabo dysponowanych Pierzchniczan. 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------





Partyzant Wodzisław 1:1 Politechnika Kielce

1:0 Pasteczka (82)
1:1 Kuleta (90 + 2)


Partyzant: Wiśniewski - Zasada, Nowak, Witkowicz, Kasza (28 Szota) - Bielecki (70 Mara), Postrach, Kruk (60 Łebek), Januszewski - Hatys (75 Obiosło), Pasteczka

Remisem zakończył się pojedynek Partyzanta Wodzisław i Politechniki Kielce. Obie bramki padły w końcowych minutach meczu. W 82 minucie na prowadzenie wyszli gospodarze. Gdy wszyscy kibice zgromadzeni w Wodzisławiu czekali na końcowy gwizdek sędziego, do wyrównania doprowadzili goście i tym samym uratowali jeden punkt.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------


Wicher Miedziana Góra 4:2 Czarnovia Kielce

0:1 Żelazny (1)
1:1 Spyra (12)
1:2 Żelazny (20)
2:2 Łosiak (25)
3:2 samobójcza (56)
4:2 Spyra (61)




 



Wicher: Gąsiorowski - Łosiak, Micigolski, Barucha, M. Wałek - S. Koza (46. B. Koza), Spyra (82. J. Wałek), Tkacz, Łukasiewicz (70 Wesołowski) - Skrobot (70. Łebek), Foderowicz
Goście dwukrotnie obejmowali prowadzenie, ale piłkarze Wichra, dzięki stałym
fragmentom gry i fenomenalnym główkom odrabiali straty spotkania, który do końca
pierwszej połowy było bardzo wyrównane. W drugiej części piłkarze Wichra grali z
większą determinacją, a piłkarze Czarnovii, którzy - jak sami przyznają - nie mają
gdzie trenować, osłabli kondycyjnie, czego dowodem były dwie bramki i wiele
niewykorzystanych sytuacji ze strony gospodarzy.

Autor: Gie
--------------------------------------------------------------------------------------------------------


Tęcza Gowarczów 1:3 LKS Bolmin

1:0 Banasik (30)
1:1 Polak (45)
1:2 Sz. Hajduk (55)
1:3 Koza (75 z karnego)



Bolmin: Telesiewicz - Koza, Opoka, Nowak, Sornat - S. Dudek (46. Saltarski), Blicharski (80. Stępień), Szymkiewicz, S. Hajduk (85. Kamiński) - Kleszcz (85. Kot), Polak

W Gowarczowie miejscowa Tęcza podejmowała kandydata do awansu - LKS Bolmin. W 30 minucie meczu niespodziewanie prowadzenie objęli gospodarze. Już 15 minut później podopiecznym Mariana Haczkiewicza udało się doprowadzić do remisu. W drugiej części gry zawodnicy z Bolmina zdołali jeszcze dwa razy pokonać bramkarza Tęczy. Kolejny dobry występ w barwach LKS-u zanotował Grzegorz Blicharski, który imponował przede wszystkim wieloma przechwytami w środkowej strefie boiska. W znacznej części dzięki niemu Bolmin zdominował środek pola.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------


Zryw Łopuszno 4:1 Jawornik Gorzków

1:0 Niebudek (41)
2:0 Pach (54)
3:0 Rówiński (65)
3:1 Kubiński (87)
4:1 Niebudek (90)




Zryw: Chojnecki - Barański, Serafin, Stępiński, Soboń - Niebudek, Krzepkowski (70. Urbańczyk), Jamrozik (60. Wilk), Rówiński - Cegieła (46. Pach), Bartusiak (85. Maciejski)

Kolejne zwycięstwo odniósł faworyt rozgrywek świętokrzyskiej Klasy A gr. 1 - Zryw Łopuszno. Podopieczni Roberta Sobonia po raz kolejny udowodnili, że poważnie myślą o awansie, który w obecnej sytuacji jest na wyciągnięcie ręki.


--------------------------------------------------------------------------------------------------------


Dąb Nagłowice 1:0 Zryw Skroniów

1:0 Dębiński (5)





Dąb: Pacholec - Fendrych, M. Pustuł, Wąwoźniak, Kisiel - Dąbrowski (46. Karnia), Radecki, P. Niemstak (85. Antosik), Dębiński - Ł. Niemstak, P. Wójcik

Bez niespodzianki obyło się w Nagłowicach, gdzie Dąb podejmował Zryw Skroniów. Zawodnicy z Nagłowic już na początku spotkania zapewnili sobie zwycięstwo. Kolejna wygrana utwierdziła w przekonaniu, że Dąb utrzyma się w świętokrzyskiej Klasie A. Zupełnie inne odczucia można mieć, co do drużyny ze Skroniowa. Po porażce Zryw niebezpiecznie zbliżył się do strefy spadkowej.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------



Samson Samsonów 2:1 Astra Piekoszów

0:1 Zychalski (15 z karnego)
1:1 samobójcza (45 + 2)
2:1 Strzelecki (60)





Samson: Kołodziejski - Stęplewski, Włodarczyk, Wójcik, Gębski - Jędrzejczyk, M. Rynk (76. Kondrak), Olesiński (20. Strzelecki), Dulęba - Piwowarczyk (85. Karcz), Ł. Rynk (46. Czarnomski)


Początek meczu był dość wyrównany i obfitował w wiele akcji oskrzydlających zarówno gospodarzy, jak i gości. W 15 minucie po jednej z takich akcji sędzia podyktował rzut karny dla Astry, którego na gola zamienił Marcin Zychalski. Po zdobyciu gola Piekoszowianie bardziej skupili się na obronie dostępu do własnej bramki. Samson coraz śmielej atakował, czego efektem był gol w ostatniej minucie drugiej połowy. Piwowarczyk wywalczył piłkę w narożniku boiska, ograł obrońcę Astry i dośrodkował w pole karne. Tam jeden z obrońców Astry tak niefortunnie wybijał futbolówkę, że wpakował ją do wlasnej bramki.

W drugiej części spotkania jeszcze bardziej zarysowała się przewaga gospodarzy. Gol na 2:1 padł w 60 minucie meczu. Do prostopadłego podania z głębi pola doszedł Strzelecki, położył bramkarza Astry i wpakował piłkę do pustej bramki.

Relacja: Kibic
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Autor: Kamil - Kielecka Piłka
--------------------------------------------------------------------------------------------------------