Podsumowanie rundy w wykonaniu Buska - rozmowa z trenerem Markiem Kowalskim
Dodane przez kamil1121 dnia Grudnia 03 2013 16:09:47

Treść rozszerzona



























Trener Marek Kowalski (fot. G. Sojka).

Na półmetku rozgrywek IV ligi świętokrzyskiej zadaliśmy kilka pytań trenerowi MKS Busko, Panu Markowi Kowalskiemu. W krótkiej rozmowie odpowiada on na pytania dotyczące przebiegu minionej rundy oraz planach buskiego zespołu na przyszłość.

Po trudnym początku MKS Busko zakończył rundę jesienną z dorobkiem czterech zwycięstw, pięciu remisów i sześciu porażek. Czy jest Pan zadowolony z postawy zawodników? Jak Pan ocenia rundę jesienna?

Mając na uwadze to w jakich okolicznościach przystępowaliśmy do rozgrywek to trzeba być zadowolonym. Po fatalnym początku nikt nie dawał nam większych szans. Początek był bardzo trudny, choć nie można było odmówić chłopakom ambicji, zaangażowania.Nie było dobrych wyników. Lepsze czasy nastąpiły wraz z powrotem po kontuzji Norberta Kuli. Punkt krytyczny nastąpił w drugiej połowie meczu z Unią gdy przyszedł kryzys fizyczny. To był najtrudniejszy moment, bo chłopaki mogli się rozsypać. Dałem im odpocząć dwa dni i od tego momentu zauważyłem poprawę fizyczną. Główny nacisk położyłem na grę w obronie i powoli zaczęło to przynosić efekty, choć już wcześniej mogły być lepsze wyniki, ale mieliśmy fatalną skuteczność w ataku, a w każdym meczu mieliśmy stuprocentowe okazje. Brakowało napastnika z prawdziwego zdarzenia. Moment zwrotny nastąpił gdy postanowiłem przesunąć do ataku Wiesława Francuza. Mimo prób w ataku kilku zawodników żaden nie dał tego co Wiesiek. Wiem,że większość wyśmiewała próby Michała Krzemińskiego w ataku ale ja uważam że Michał mógł spełnić moje nadzieje. Dobrze się zastawia, gra głową i ma bardzo dobry strzał. Gdyby nie tak trudny okres naszej drużyny, dawałbym mu nadal szansę. Zresztą o możliwości jego gry w ataku rozmawialiśmy już wiosną. Wreszcie przyszły lepsze czasy dla nas i końcówka sezonu to seria dobrych wyników.

Co miało wpływ na tak fatalny początek rundy jesiennej?

Oczywiście tylko i wyłącznie brak przygotowań do rundy jesiennej. Trzeba pamiętać, że kilku podstawowych zawodników nie grało od początku maja. Niepotrzebne zawirowania wokół klubu, podpuszczanie zawodników na mnie i zarząd były powodem tego całego zamieszania. Wcale nie jest łatwo prowadzić drużynę w takich okolicznościach. Na pierwszym spotkaniu powiedziałem chłopakom, że grubą kreską odkreślamy to co było i bierzemy się do roboty i spróbujemy jesienią coś ugrać, żeby wiosną dać sobie szansę. Myślę, że relacje między nami uległy zdecydowanej poprawie co z czasem przerodziło się w dobre wyniki.

Który mecz był dla Pana jako trenera najlepszy, a który najgorszy?

Zdecydowanie najlepszy był mecz z Orliczem. Na treningu przed tym meczem zrobiłem grę taktyczną. Zawodnicy byli niezadowoleni bo przegrywali wysoko i stwierdzili że ta gra nie ma sensu. Wtedy ją przerwałem i nakazałem im zmianę sposobu gry i zdecydowanie wygrali. Przed meczem powiedziałem że najważniejsze to jest mieć plan jak grac i jego realizacja. Ja ten plan im przedstawiłem a oni go zrealizowali . Byłem dumny z nich po tym meczu. Myślę że i chłopcy uwierzyli w to co mam im do zaproponowania. Najsłabszy to mecz ze Skałą. Sam mam do siebie pretensje, że zagraliśmy zbyt mało odważnie, choć przed stratą bramki mogliśmy wbić im trzy. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło od tego meczu przyszło pasmo sukcesów.

Czy któryś z zawodników zasłużył na szczególne wyróżnienie?

Było ich kilku: Jakub Gadawski - runda życia , Norbert Kula, Rafał Charyga, Kamil Kosela, Sebastian Krupa, Wiesław Francuz, Pape Drame, Jakub Kordos -  na nich głównie spoczywał ciężar gry. Inni również bardzo się starali i mieli wiele dobrych momentów.
Jak Pan ocenia postawę nowych zawodników takich jak: Grzesiak czy niegrający już Markowski i Tataw?

To nie były transfery o które zabiegałem. Chciałem sprowadzić lepszych ale co zrozumiałe droższych. Zarząd uznał że nie jest możliwe ich ściągnięcie bo nas na nich nie stać. Pozyskaliśmy tych których Pan wymienił.  Powiem tak: skoro nie grają dwaj to odpowiedź jest prosta, sam im podziękowałem, natomiast Grzesiek Grzesiak początkowo wydawało się że nam pomoże ale z czasem bez rewelacji.

Praktycznie przez cała rundę drużyna borykała się z kontuzjami. Czy miał na to wpływ na wyniki?

Na pewno tak ale należało się z tym liczyć. Brak odpowiednich przygotowań nosiło takie ryzyko. Dobrze że mieliśmy dość szeroką kadrę i jakoś udało się przebrnąć przez rundę .

Co sadzi Pan na temat sędziowania? W paru spotkaniach z udziałem Buska sędziowie podejmowali dość kontrowersyjne decyzję.

Ewidentnie zabrali nam dwa punkty. z Partyzantem gdy po czasie sędzia podyktował karnego. Inny rozdział to sędziowanie w Łagowie. Zastanawiam się o co tam chodzi bo nie tylko nam i nie tylko w tej rundzie zabierane są tam punkty. Pozostałe mecze były sędziowane poprawnie.

Jak pan ocenia warunki w jakich drużyna trenuje oraz przygotowywała się do sezonu?


Warunki treningowe są bardzo dobre. Drobne problemy sprzętowe są do przeskoczenia. Warunki do przygotowania również są dobre. Tylko trenować.

Planujecie już przygotowania do rundy wiosennej? Jaki cel oraz założenia macie na wiosnę?


Zaplanowane są sparingi. Wkrótce przedstawię ich plan niezależnie od tego czy będę nadal trenerem. Jeśli ja nadal prowadziłbym zespół to uważam że przy wzmocnieniu trzema zawodnikami i solidnym przepracowaniu zimy jesteśmy w stanie zająć 5-7 miejsce.

Czy w przerwie zimowej planujecie zmiany kadrowe? Czy ktoś zgłasza chęć odejścia?

O odejściach mi nic nie wiadomo, natomiast potrzeba wzmocnień w ofensywie i konieczny jest drugi bramkarz.

Często uwagę zwraca się na młodych zawodników. Czy któryś z nich ma szansę zostać w przyszłości filarem buskiej drużyny?


Jest kilku takich chłopaków i cieszę się że przy mnie powoli się nimi stają . Jakub Kordos ustabilizował grę na dobrym poziomie. Nie przytrafiają się mu wpadki jak wcześniej. Podstawowymi zawodnikami stali się Kamil Kosela, Jakub Gadawski, Maciej Śliski i do momentu choroby Kuba Dytkowski. Przecież niewiele starsi są Paweł Bandura, Dawid Kumor, Sebastian Korczak, Mateusz Zoch. O przyszłóść bym się nie martwił.

Pana umowa z klubem wygasa z końcem roku. Czy wiosnę Marek Kowalski nadal będzie kierował buską drużyną z ławki rezerwowych? Odbył Pan już jakieś rozmowy z zarządem na temat dalszej pracy?

Tego jeszcze nie wiem. Niedawno odbyło się Walne w klubie i myślę że po nim Zarząd podejmie decyzję. Nie ukrywam że mam coś do udowodnienia i chciałbym wreszcie spokojnie przepracować zimę i osiągać z tą drużyną satysfakcjonujące dla wszystkich wyniki.

Czy MKS Busko w nowym sezonie nadal będzie występował na czwartoligowych boiskach?

Jestem pewny że tak.

Czy uważa Pan, że w mieście takim jak Busko-Zdrój jest klimat do rozgrywek na poziomie wyższym niż IV liga?


Potencjał miasta daje takie możliwości. Problemem jest stworzenie odpowiedniej, dobrej atmosfery wokół klubu. Zjednoczcie się w działaniu, nie podkładajcie kłód pod nogi tym którzy chcą coś dobrego zrobić. Macie oddanego i wspomagającego klub burmistrza. Szkoda tego zaprzepaścić bo nie wszędzie tak jest. Są fajni kibice, którym przy okazji bardzo dziękuję za wsparcie. Gdyby wszystko było dobrze III liga spokojnie miałaby miejsce Busku.

Czego życzyć trenerowi oraz drużynie w rundzie wiosennej?

Spokojnej pracy a zawodnikom aby omijały ich kontuzje.

Źródło: zdrojbusko.futbolowo.pl