Radoszyce i S?dziszów ukarane
Dodane przez as dnia Maja 08 2009 09:02:08
Świętokrzyski Związek Piłki Nożnej ukarał walkowerami drużyny Partyzanta Radoszyce (IV liga) oraz Unii Sędziszów (V liga) za opuszczenie placu gry w trakcie meczu przez zawodników tych drużyn.
Przypomnijmy, że w meczu IV ligi Alit Ożarów – Partyzant Radoszyce, po pierwszej połowie Alit prowadził 3:0, strzelając 2 bramki z rzutów karnych. Drużyna gości niezadowolona z pracy sędziego nie wyszła na drugą połowę i odjechała do domu.
Jak powiedział prezes Partyzanta Radoszyce powodem zaistniałej sytuacji było złe sędziowanie arbitra Andrzeja Śliwy z Pińczowa. Obecny na meczu obserwator Krzysztof Trzepałko (notabene członek Kolegium Sędziów) powiedział, że oprócz niepodyktowania rzutu karnego na korzyść Partyzanta, przy stanie 3:0 dla gospodarzy, nie widzi błędów w pracy sędziego.
Natomiast w meczu V ligi ŁKS Łagów – Unia Sędziszów, pierwsza połowa meczu zakończyła się wynikiem 0:1. W 50 minucie wyrównał niezawodny Szymon Bochniak. Ten sam zawodnik podwyższył na 2:1 dla ŁKS-u. 65 minuta - trener Unii odesłany na trybuny. W doliczonym czasie gry piłkarze Unii mieli rzut wolny pośredni w polu karnym z którego zdobyli bramkę. Arbiter główny po konsultacji z arbitrem bocznym nie uznał bramki, po czym piłkarze z Sędziszowa opuścili plac gry.
Treść rozszerzona
Świętokrzyski Związek Piłki Nożnej ukarał walkowerami drużyny Partyzanta Radoszyce (IV liga) oraz Unii Sędziszów (V liga) za opuszczenie placu gry w trakcie meczu przez zawodników tych drużyn.
Przypomnijmy, że w meczu IV ligi Alit Ożarów – Partyzant Radoszyce, po pierwszej połowie Alit prowadził 3:0, strzelając 2 bramki z rzutów karnych. Drużyna gości niezadowolona z pracy sędziego nie wyszła na drugą połowę i odjechała do domu.
Jak powiedział prezes Partyzanta Radoszyce powodem zaistniałej sytuacji było złe sędziowanie arbitra Andrzeja Śliwy z Pińczowa. Obecny na meczu obserwator Krzysztof Trzepałko (notabene członek Kolegium Sędziów) powiedział, że oprócz niepodyktowania rzutu karnego na korzyść Partyzanta, przy stanie 3:0 dla gospodarzy, nie widzi błędów w pracy sędziego.
Natomiast w meczu V ligi ŁKS Łagów – Unia Sędziszów, pierwsza połowa meczu zakończyła się wynikiem 0:1. W 50 minucie wyrównał niezawodny Szymon Bochniak. Ten sam zawodnik podwyższył na 2:1 dla ŁKS-u. 65 minuta - trener Unii odesłany na trybuny. W doliczonym czasie gry piłkarze Unii mieli rzut wolny pośredni w polu karnym z którego zdobyli bramkę. Arbiter główny po konsultacji z arbitrem bocznym nie uznał bramki, po czym piłkarze z Sędziszowa opuścili plac gry.
Przygotowali: moldy, As – Kielecka Piłka