Alfabet pi?karski - D jak dyspozycja dnia, Drukarze
Dodane przez kamil1121 dnia Maja 15 2009 23:50:00
Prezentujemy dziś kolejne zagadnienia z serii Alfabetu piłkarskiego, którego autorem jest nasz redakcyjny kolega MR X. Serdecznie zapraszamy do lektury i wyrażania opinii w komentarzach.

Literka D w rozwinięciu...

Treść rozszerzona
D jak dyspozycja dnia. Najczęstsza wymówka po przegranym meczu oraz główna asekuracja trenerów na wypadek gdyby się nie powiodło. Tak naprawdę, dyspozycja dnia nie istnieje. Wszystko zależy od formy, a formy nie robi się w jeden dzień lub oblicza z dokładnością co do godziny, kiedy ma ona przyjść. Wróćmy jeszcze do tego co mówią trenerzy. Szkoleniowcy mówiący o dyspozycji dnia kompromitują się. Przemawia przez nich całkowity minimalizm oraz brak pewności.

D jak drukarze.
Częste określenie słabych sędziów, którzy wypaczają wyniki meczów. Zdarza się, że arbiter widzi coś, czego ktokolwiek inny nie potrafi dostrzec. Większość sędziów uważa, że interpretuje przepisy lepiej niż przykładowo Pierluigi Colina. Wielu ludzi ze środowiska sędziowskiego bawi się w panów życia i śmierci, gdzie życie oznacza wygraną, a śmierć przegraną... Tak oto sędziowie stają się na 90 minut Bogami, od których zależy łaska dla konkretnej drużyny. Mowa tu oczywiście o złych sędziach, bo gatunek dobry również występuje w przyrodzie, chociaż znacznie rzadziej.

Przygotował: MR X - Kielecka Piłka