W Skarżysku mają problemy z boiskiem
Dodane przez kamil1121 dnia Maja 20 2014 13:20:46

Treść rozszerzona
























Po meczu z Hutnikiem Kraków wygranym przez Granat 4:1 sporo pretensji do zarządcy stadionu czyli Miejskiego Centrum Sportu i Rekreacji miał trener Granatu - Ireneusz Pietrzykowski oraz kapitan trójkolorowych - Marcin Kołodziejczyk. kazuje się, że murawa stadionu przy ulicy Słonecznej nie została odpowiednio przygotowana do rozegrania spotkania ligowego. Również w trakcie przygotowań do niedzielnego meczu piłkarze nie mieli stworzonych odpowiednich warunków do przeprowadzania treningu. Zastrzeżenia, co do stanu murawy zgłaszał również sędzia niedzielnego spotkania Andrzej Śliwa.

- To jest skandal, że w ten sposób jest przygotowane boisko. Od środy próbowaliśmy namówić pana dyrektora Randlę żeby boisko zostało skoszone. Wiem, że padało ale tak można poprzestawiać pracę ludzi, żeby to boisko jednak przygotować. Rozumiem, że pan Randla nie wybuduje nam nowego stadionu natomiast myślę, że przygotowanie boiska nie powinno przerastać jego możliwości - mówił tuż po spotkaniu wyraźnie zdenerwowany trener lidera trzeciej ligi małopolsko-świętokrzyskiej Ireneusz Pietrzykowski


- Od nas wymagają, abyśmy grali. My staramy się robić to, co do nas należy ale też zwróćcie państwo uwagę, że boisko na którym gramy jest nieprzygotowane totalnie. O wiele nie prosimy, chcemy tylko aby boisko było skoszone na dany dzień. Na treningu trenujemy na trawie po kostki, to jeszcze jest do przełknięcia ale jeśli wychodzimy na najważniejszy mecz i boisko jest nieskoszone to jest to niedopuszczalne . My staramy się robić to co do nas należy ale dyrektor ma nas najwyraźniej głęboko gdzieś. Myślę, że nie jest to jakieś duże wymaganie i prosimy aby na następnym meczu boisko było skoszone - mówił kapitan Granatu, strzelec dwóch bramek z Hutnikiem Marcin Kołodziejczyk.

Źródło: zksgranat.info