Piękne gole piłkarzy rezerw Korony w meczu z Porońcem
Dodane przez kamil1121 dnia Maja 27 2014 11:51:24

Treść rozszerzona
Koroniarze mogli znakomicie rozpocząć spotkanie z Porońcem. Już w pierwszych minutach doskonałym dośrodkowaniem w pole karne popisał się Mateusz Janiec, ale Michał Przybyła po strzale głową przeniósł piłkę nad bramką. W 15 minucie Przybyła zrehabilitował się ślicznym podaniem w pole karne do Michała Stachury, ale zawodnik Korony źle przyjął futbolówkę i przez to zatrzymali go obrońcy. Napór gospodarzy trwał dalej. W 19 minucie indywidualną akcję i atomowy strzał z dystansu zaprezentował Janiec, ale piłka przeleciała kilka centymetrów nad poprzeczką. Przewaga Korony została udokumentowana dopiero w 35 minucie, kiedy fenomenalny strzał z dystansu oddał Artur Lenartowski. To była bramka stadiony świata! To trafienie tak podbudowało gospodarzy, że 120 sekund później było już 2:0, bo podanie Jańca wykorzystał Jakub Kotarzewski.

W drugiej połowie Koroniarze dążyli do podwyższenia prowadzenia. W 54 minucie znakomite podanie ze środka pola dostał Tomasz Lisowski, który w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z Marcinem Juszczykiem. W 62 minucie bramkarz gości był już bezradny, bo Janiec precyzyjnie przymierzył w kierunku długiego słupka z narożnika pola karnego. Niedługo później powinno być już 4:0, ale sytuację sam na sam zmarnował wprowadzony na boisko Albert Dziubek. W 80 minucie był już bardziej precyzyjny, bo w identycznej okazji skutecznie przelobował bramkarza.

Czwarta bramka nieco uśpiła gospodarzy, którzy w 82 minucie stracili pierwszego gola. Honorowe trafienie dla Porońca zanotował Rafał Waksmundzki. Ostatecznie więc druga drużyna Korony Kielce wygrała 4:1.

Źródło: korona-kielce.pl