III: Niski wymiar kary dla Nidy w Sandomierzu
Dodane przez kamil1121 dnia Czerwca 02 2014 19:46:52

Treść rozszerzona
W meczu Wisła-Nida nie było wakacyjnego futbolu mimo, że goście są już zdegradowani do IV ligi, a Wisła ma bezpieczne miejsce w górnej połowie tabeli. Na boisku widać było dojrzalszy futbol w wykonaniu gospoadrzy, którzy przez cały mecz posiadali przewagę optyczną.

Do przerwy piłka nie chciała wpaść do bramki gości, choć Sandomierzanie mieli mnóstwo okazji. Na bramkę strzelali Maciej Ziółek, Jarosław Piątkowski, Przemysław Michalski, Michał Motyl i Mariusz Kukiełka. Obrońcom Nidy oddać trzeba, że w tym spotkaniu często łapali na spalonego zawodników Wisły. Goście do przerwy stworzyli też dwie groźne sytuacje. Najpierw z rzutu wolnego groźne strzelił Łukasz Mika, a potem obrońca Wisły Erwin Nowik uratował swój zespół przed stratą bramki w zamieszaniu podbramkowym.

Po przerwie wreszcie ruszyła ofensywa Wiślaków i w krótkich odstępach czasu padły trzy bramki, w kolejności: Maciej Ziółek w 53 minucie, Adrian Gębalski w 60 i 67 minucie. Nida odpowiedziała strzałem w słupek.

Źródło: skswisla.com