III liga okiem trenera
Dodane przez as dnia Sierpnia 10 2009 09:16:06
III liga - Pierwsza kolejka a już powracają demony poprzedniego sezonu.0-5,1-5,0-4. Znowu lanie od krakowskich drużyn. Oglądałem mecze Hutnika z Naprzodem i Puszczy z Lubrzanką. Nie wypada mi, z wiadomych przyczyn, krytykować zespołu z Jędrzejowa powiem więc tylko, że hutnicy byli zespołem zdecydowanie lepszym. Wielkie wrażenie zrobił na mnie występ drużyny z Niepołomic. Widać, że gra w piłkę sprawia im przyjemność. I nie wiem tylko czy są tak mocni, czy Lubrzanka była tak słaba. Na szczęście dla drużyny z Kajetanowa, najbliższy mecz rozegra na swoim boisku.
Treść rozszerzona

III liga - Pierwsza kolejka a już powracają demony poprzedniego sezonu.0-5,1-5,0-4. Znowu lanie od krakowskich drużyn. Oglądałem mecze Hutnika z Naprzodem i Puszczy z Lubrzanką. Nie wypada mi, z wiadomych przyczyn, krytykować zespołu z Jędrzejowa powiem więc tylko, że hutnicy byli zespołem zdecydowanie lepszym. Wielkie wrażenie zrobił na mnie występ drużyny z Niepołomic. Widać, że gra w piłkę sprawia im przyjemność. I nie wiem tylko czy są tak mocni, czy Lubrzanka była tak słaba. Na szczęście dla drużyny z Kajetanowa, najbliższy mecz rozegra na swoim boisku.

 

Falstart Juventy. Oczekiwania były duże, przez wielu zespól ze Starachowic jest typowany do zajęcia wysokiego miejsca w III lidze, a tu 0-5 w Wieliczce. Nie wyciągałbym zbyt daleko idących wniosków z tego meczu. Rozmawiałem z trenerem Górnika i powiedział, że Juventa prezentowała się poprawnie, a jego zespół był bardzo skuteczny.

Małą niespodzianką na minus była dla mnie porażka Wiernej w Andrychowie. Z drugiej strony mecze inauguracyjne u beniaminków są zawsze trudne. Pokazał to również Hetman Włoszczowa, który był bliski ogrania Unii Tarnów. Dla mnie ten remis to niespodzianka na plus.

I wreszcie coś przyjemnego. Orlicz pokonał Glinika. Ten wynik pokazuje, że warto było się "bić" o drużynę z Suchedniowa podczas spotkań działaczy z małopolskiego i świętokrzyskiego związku piłki nożnej. Nida wygrała z Czarnymi moim zdaniem zasłużenie, byliśmy minimalnie lepsi od gospodarzy. Dla mnie było to pierwsze zwycięstwo w Połańcu w mojej przygodzie trenerskiej. Do tej pory jeden remis i same porażki. Działacze sugerowali w żartach, że może nie jechał bym do Połańca, to będziemy mieć większe szanse. Kończąc wątek osobisty podsumujmy: jedno zwycięstwo, jeden remis i cztery porażki, bramki 6-20 w konfrontacji z drużynami z małopolski. Zły początek. Okazja do rewanżu już w środę.

Przygotował: Ireneusz Pietrzykowski - Kielecka Piłka

[LiveFixture 89 2009-08-07 2009-08-09]

[CompTable 89 M]