Klasa okr?gowa okiem trenera
Dodane przez kamil1121 dnia Września 07 2009 22:06:11
Tak jak się spodziewałem, układ sił w rundzie jesiennej ligi okręgowej będzie widoczny po 5, 6 kolejkach spotkań. Jak na razie nie widać zdecydowanych faworytów, co powinno procentować jakością kolejnych spotkań. Na przeciwnym biegunie znajdują się niestety ekipy, które odstają od większości zespołów tej klasy rozgrywkowej. Każdy mecz to dla nich jak zderzenie z pociągiem, gdzie przeżyć można tylko wtedy, gdy się go przeskoczy.
Wróćmy do samych spotkań. Kolejne pewne zwycięstwo Victorii, która została liderem i postawa tej drużyny jest dla mnie największym pozytywnym zaskoczeniem.
Więcej w rozwinięciu.
Treść rozszerzona
Tak jak się spodziewałem, układ sił w rundzie jesiennej ligi okręgowej będzie widoczny po 5, 6 kolejkach spotkań. Jak na razie nie widać zdecydowanych faworytów, co powinno procentować jakością kolejnych spotkań. Na przeciwnym biegunie znajdują się niestety ekipy, które odstają od większości zespołów tej klasy rozgrywkowej. Każdy mecz to dla nich jak zderzenie z pociągiem, gdzie przeżyć można tylko wtedy, gdy się go przeskoczy.
Wróćmy do samych spotkań. Kolejne pewne zwycięstwo Victorii, która została liderem i postawa tej drużyny jest dla mnie największym pozytywnym zaskoczeniem. W następnej kolejce mecz na szczycie zapowiada się pasjonująco, bo to właśnie wicelider tabeli pokazał, że jest mocny i potrafi grać nie tylko na własnym boisku inkasując 3 punkty z Nowinami. Zenit potwierdza, iż "musi" w tym sezonie walczyć o najwyższe cele, a Koprzywianka po dobrym początku ma coraz ciężej i może się pocieszać tylko tym, iż w następnej kolejce z "pauzą" na pewno punktów nie straci. Może przerwa wpłynie pozytywnie na zawodników. W Tumlinie tradycyjnie dużo bramek, niestety cały czas mam przeświadczenie, że takie boiska zabijają piękno i sens naszej kochanej gry.
Pierwsza wygrana zespołu z Rudek, mam nadzieję, że pozwoli spojrzeć bardziej pozytywnie tej sympatycznej ekipie w przyszłość. Zorza Tempo natomiast cały czas stoi na torach i czeka na kolejne pociągi, podobnie zresztą jak Wicher, który nie sprostał podopiecznym trenera Rutkowskiego. Kolejna z ekip z dolnych rejonów tabeli - Baszta Rytwiany szczęśliwie remisuje z Unią Sędziszów, dla której wynik taki smakował jak porażka.
Trzecie z kolei zwycięstwo OKS Opatów z zawsze groźnym Samborcem pozwala na swobodniejszą grę w kolejnych spotkaniach, choć sam mecz nie był wielkim widowiskiem. Przy odrobinie lepszej skuteczności powinniśmy zwycięstwo zapewnić sobie wcześniej, a udało nam się zdobyć bramkę dającą trzy punkty w bardzo szczęśliwy sposób.
Kilka słów chciałbym poświęcić sędziowaniu. Już sześć kolejek za nami, a jak do tej pory nie było wielkich kontrowersji, jeśli chodzi o decyzje sędziowskie. Mecze, które miałem przyjemność obserwować, przebiegały w naprawdę poprawnej atmosferze. Mam nadzieję, że to nie przypadek, lecz powoli prawidłowość goszcząca na świętokrzyskich boiskach.
Przygotował: Rafał Barański - trener OKS-u Opatów
[LiveFixture 91 2009-09-05 2009-09-06]
[CompTable 91 M]