![]() |
Orlicz Suchedniów | 1–0 | Kmita Zabierzów | ![]() |
| [MatchReport 12789 Live] Pojedynek Orlicza Suchedniów z Kmitą Zabierzów, byłym pierwszoligowcem, który jeszcze rok temu o ligowe punkty walczył w pierwszej lidze, zapowiadał się ciekawie. Bardzo dobre tempo tego spotkania powodowało, że konfrontacja była atrakcyjna dla kibiców. Pierwsi zaatakowali już w 8 minucie zawodnicy Kmity, Józef Mazela zdołał „urwać” się obrońcą Orlicza i głową oddać strzał, z którym problemów nie miał będący na posterunku Robert Bilski. W 20 minucie Sebastian Hajduk dośrodkował piłkę z rzutu wolnego na pole karne, gdzie głową strącił ją Łukasz Ubożak, jednak ta przeleciała tuż nad poprzeczką. Niespełna pięć minut później po trójkowej akcji Romana Babyna – Radosława Wilka – Mariusza Jarosa i strzale tego ostatniego futbolówka poszybowała obok bramki. W 36 minucie gracze gospodarzy byli bliscy objęcia prowadzenia, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i główce stopera suchedniowian Michała Kubca, piłka trafiła w słupek. Jednak co się nie udało Kubcowi w 36 minucie, udało się Wilkowi w doliczonym czasie pierwszej połowy. Ubożak po rajdzie lewą flanką obsłużył podaniem w „uliczkę” Wilka, który mimo asysty dwóch defensorów zabierzan trafił do siatki. Po przerwie do odrabiania strat zabrali się zawodnicy Kmity. W najlepszej sytuacji z 61 minucie Mazeli, piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Grającym z kontry podopiecznym trenera Pawła Jaworka w końcówce spotkania nadarzyła się sytuacja do zdobycia drugiego gola. Po podaniu Michała Zegadły, Pavlo Korkiszko znalazł się w niemal 100-procentowej sytuacji, której nie zdołał wykorzystać. Skromne prowadzenie gospodarze zdołali co prawda dowieźć do końca meczu, jednak bo niezwykle nerwowej końcówce. – Niepotrzebnie zafundowaliśmy sobie taki thriller - mówił po konfrontacji grający szkoleniowiec Orlicza, P. Jaworek. – Dobrze jednak, że nie daliśmy zrobić sobie krzywdy. Teraz czeka nas trudny pojedynek wyjazdowy z Czarnymi Połaniec. To wymagający przeciwni, ma stabilny skład i na tym terenie będzie nam ciężko o punkty – zakończył. Źródło: własne/Tygodnik Skarżyski |
||||