O: Samson - Opatów 2:1
Dodane przez kamil1121 dnia Września 16 2009 10:00:14

Treść rozszerzona
Samson Samsonów 2–1 OKS Opatów
[MatchReport 13099 Live]

Boisko w Samsonowie nie sprzyja grze w piłkę, więc obie drużyny od początku skupiły się na walce o każdy metr boiska. Najszybciej z chaosu, bo już w 9 minucie spotkania otrząsnął się Mazepa, który wymanewrował obrońców gospodarzy i precyzyjnym strzałem zapewnił prowadzenie dla OKS. Podrażnieni takim obrotem sprawy zawodnicy Samsona rzucili się do odrabiania strat, jednak nie przekładało się to na sytuacje do strzelenia bramki. Najlepszej nie wykorzystali po zagapieniu się obrońców Opatowa, kiedy to z 5 metrów uderzenie w pięknym stylu broni powracający na boisko po kontuzji Rak. W pierwszej połowie goście także mieli doskonałą sytuację, ale Dzietko zamiast podwyższyć prowadzenie, pozostawił ślad na poprzeczce, która prawdopodobnie trzęsie się jeszcze do dziś.

W drugiej połowie wykonawcą wyroku na drużynie OKS okazał się rezerwowy Szymon Strzelecki, który pojawił się na boisku na początku drugiej połowy. Pomimo tego, iż Samson nie stwarzał sobie sytuacji, a stroną przeważającą zaczęli być goście, dwa kontakty z piłką tego zawodnika spowodowały euforię na trybunach. Pierwsza bramka padła w 70 minucie po uderzeniu na bramkę z rzutu wolnego i zmianie kierunku lotu piłki przez wyżej wymienionego piłkarza. Kiedy zanosiło się na podział punktów, okazało się, iż w drużynie gości święto 6 grudnia można obchodzić we wrześniu. Po dalekim wykopie bramkarza gospodarzy i asyście trzech obrońców Strzelecki bez przyjęcia piłki zdobywa zwycięską bramkę.

Mecz ten mógł zakończyć się każdym wynikiem. 3 punkty zostały w Samsonowie i pozwolą podopiecznym trenera Jarosława Szczurka na większą wiarę w swoje możliwości, a zawodnicy OKS-u muszą pamiętać, że mecz trwa do końcowego gwizdka sędziego i koncentracja do tego momentu jest niezbędna.