O: Baszta - Samborzec 3:3
Dodane przez kamil1121 dnia Września 20 2009 21:18:55
Treść rozszerzona
 |
Baszta Rytwiany |
3–3 |
LZS Samborzec |
 |
[MatchReport 13107 Live]
Początek meczu należał do Baszty, która stworzyła sobie kilka groźnych akcji, lecz brakowało wykończenia. Co nie udawało się piłkarzom z Rytwian, udało się graczom z Samborca. Mocną piłkę posłaną w kierunku bramki Brzostowicza wykorzystał napastnik LZS-u. Po utracie gola Baszta ruszyła do kolejnych ataków, ale to Samborzec stwarzał sobie dogodniejsze okazje. Po strzale kapitana przyjezdnych ze znacznej odległości, piłka wylądowała na poprzeczce bramki. Podrażnieni tą sytuacją gospodarze zaatakowali ponownie. W zamieszaniu podbramkowym jeden z obrońców LZS-u zatrzymał piłkę ręką. Sędzia wskazał na wapno. Pewnym egzekutorem karnego okazał się Tomasz Pentek. Po dłuższym okresie gry w środku pola, na ponowne prowadzenie wyszli goście. Gol padł po prostopadłym podaniu i gapiostwie obrony Baszty. Miejscowi nie złożyli jednak broni i po rzucie wolnym wyrównali. Autorem trafienia Konrad Śniaź, który popisał się precyzyjnym strzałem głową. Tak skończyła się pierwsza połowa.
Po przerwie obie ekipy miały sporo sytuacji, jednak brakowało dobrego wykończenia. W efekcie padły tylko dwie bramki. Pierwsza po błędzie obrony Baszty, który skrzętnie wykorzystał napastnik gości. Gdy wydawało się, że miejscowi opadli z sił, kardynalny błąd popełnił bramkarz LZS-u. Lekki strzał oddał Kaczmarski. Golkiper gości mając piłkę w rękach z niewiadomych przyczyn wypuścił ją, a ta wpadła do pustej bramki.