B1: Victoria - Polonia 0:3
Dodane przez kamil1121 dnia Września 21 2009 23:17:11

Treść rozszerzona

W piątej kolejce B-klasy, zawodnicy Polonii Białogon udali się do Mniowa. Mecz ten był toczony na fatalnym boisku Victorii. Polonia szybko objęła prowadzenie. W 9 minucie Piotr Fert dostał piłkę na lewym skrzydle. Podał ją do włączającego się obrońcy, Przemysława Mikuły, który swój rajd lewą flanką zakończył płaskim dośrodkowaniem. Na „drugim" słupku akcję zamknął Tomasz Foksa, który pokonał bramkarza z bliskiej odległości. Victoria nie potrafiła sobie stworzyć dogodnej sytuacji strzeleckiej. Poloniści nie zwalniali tempa - ładny strzał Ferta ładnie broni bramkarz gospodarzy. Tuż przed przerwą podopieczni trenera Brzozowskiego zadali drugi cios. Znowu akcja lewym skrzydłem - tym razem Fert decyduje się na silny strzał z ostrego kąta - bramkarz broni i wypuszcza piłkę przed siebie, gdzie czeka już Mateusz Miszczyk, który nie może zmarnować takiej sytuacji. Do przerwy zatem, 0-2.

Początek drugiej połowy to huraganowe ataki gospodarzy, którzy raz po raz nękali obrońców z Kielc. Ci jednak nie pękli - to nie przystoi drużynie, która w tym sezonie nie straciła jeszcze bramki w spotkaniu ligowym. Po 15 minutach napór piłkarzy z Mniowa opadł - wykorzystali to goście. 65 minuta. Fert rzuca piłkę z autu, Wilk podaje do środka do Kamila Wojasiewicza, który ładnym zwodem mija obrońcę i z 18 metrów oddaje bardzo ładny, plasowany strzał. Bramkarz był bez szans. Gospodarze widząc, że nie są w stanie ograć przeciwnika, zaczęli grać bardzo ostro. Nerwy udzieliły się też polonistom. Doszło do kilku nerwowych spięć. Sytuację zaogniali "kibice", którzy... rzucali kamieniami w bramkarza Polonii. Inna sprawa, że sędziowie nie bardzo potrafili poradzić sobie z "gorącymi głowami" piłkarzy. Ostatnie minuty to wyrównana gra. Zawodnicy gości zdobyli nawet bramkę (po wrzucie z autu Pawła Goli, piłkę głową przedłużył Dawid Kukła, a będący zanim Marcin Handzelewicz wykończył akcję celną „główką"), ale sędzia dopatrzył się spalonego. Niebawem potem sędzia zagwizdał po raz ostatni. Polonia zachowała pozycję lidera i miano jedynej w województwie drużyny, która nie straciła jeszcze gola w lidze. W sumie, Damian Wasilewski nie wyjmował piłki z siatki przez 450 minut.