B1: ??czna - Polonia 2:3
Dodane przez kamil1121 dnia Października 04 2009 16:12:41

Treść rozszerzona
W siódmej kolejce Polonia Białogon wybrała się na boisko lidera - do Łącznej. Pierwsza połowa była dość wyrównana, choć z pewnymi momentami przewagi gospodarzy, którzy mieli kilka sytaucji. Strzały były jednak niecelne, albo dobrze spisywał się bramkarz Polonii, Wasilewski. Gra jednak nie była porywająca; nie ułatwiał jej też silny wiatr.

Druga odsłona meczu była zdecydowanie bardziej emocjonująca. Zaczęło się od zdecydowanych ataków gospodarzy, którzy nadal nie potrafili znaleźć recepty na golkipera gości. W 60 minucie Polonia wyprowadziła szybki atak. Piłka zagrana na prawe skrzydło, do Tomasza Foksy, który z pierwszej piłki zagrywa na środek, do Mateusza Miszczyka. Napastnik Polonii strzela bez przyjęcia z 16 metra i zdobywa bramkę. Niedługo potem jeden z zawodników ULKS-u wyleciał z boiska z czerwoną kartkę, otrzymaną za dyskusje z sędzią. Poloniści skorzystali z przewagi. W 70 minucie rezerwowy Piotr Fert dostał piłkę na 20 metrze, ograł obrońcę i ze spokojem umieścił futbolówkę w siatce, zdobywając swojego pierwszego gola w barwach klubu. Niebawem goście zadali trzeci cios. Długie podanie od obrońców wykorzystał Miszczyk, który z 16 metrów przelobował strzałem głową wychodzącego bramkarza. Wydawało się, że jest już po meczu. Wtedy jednak do roboty wzięli się gospodarze. W 80 minucie strzelili gola, po zamieszaniu w polu karnym, po rzucie rożnym, skuteczny strzał oddał Błażej Miller. Doszło też do wyrównania sił, po tym jak czerwony kartonik obejrzał zawodnik Polonii, Paweł Gola. Chwilę potem padła kontaktowa bramka. Kolejne zamieszanie w polu karnym i Paweł Kłys pokonuje Wasilewskiego. Ostatnie 5 minut to zmasowane ataki gospodarzy i rozpaczliwa obona gości. Łącznianie mieli jeszcze dwie doskonałe sytuacje, ale byli nieskuteczni. Ponieśli pierwszą poażkę w sezonie, która kosztuje ich fotel lidera.