O: Ska?a - Samson 2:2
Dodane przez kamil1121 dnia Października 05 2009 21:41:22
Treść rozszerzona
Oba zespoły do tego spotkania przystapiły bardzo zmobilizowane. Nic dziwnego bo były to derby regionu rozegrane po raz pierwszy w klasie okręgowej. Poprzednio ekipy z Tumlina i Samsonowa spotykały się w niższych klasach.
W pierwszych minutach piłkarze nie dawali powodów do zadowolenia kibicom. Mnóstwo niedokładności, strat i brzydkich fauli. Widać było, że ciąży na nich presja tego ważnego spotkania. Jednak po 30 minutach mecz wyrównal się, ze wskazaniem na Skałę Tumlin, która niesiona głośnym dopingiem swoich sympatyków nie potrafiła się wstrzelić w bramkę strzeżoną przez bramkarza Samsona. Warto dodać, iż golkiper z Samsonowa rozgrywał tego dnia wyśmienite zawody. Niestety w 35 minucie groźnej kontuzji doznał Tomasz Kołodziej, zawodnik Skały. Końcówka pierwszej połowy należała do drużyny gości, która coraz śmielej poczynała sobie pod bramką Tumlinian.
Obie jedenastki drugą połowę zaczęly jeszcze bardziej zdeterminowane. I na efekty nie trzeba było długo czekać, gdyż w 53 minucie fantastycznie prawa stroną po podaniu Strzeleckiego urwał się Karol Piwowarczyk posyłając piłkę w krótki róg bramki Skały. Podrażnieni Tumlinianie, którzy nie zwykli byli przegrywac u siebie rzucili się do ataków. W końcu po świetnym podaniu Hyba, Ziębiński fantastycznym strzałem głowom dał powody do zadowolenia kibicom Skały. Wydawało się, że Samson już się nie podniesie, ale ku zdziwieniu wielu osób to on przejął inicjatywę. Ale to nie pierwszy mecz, w którym beniaminek z Samsonowa pokazuje klasę. W 72 minucie Samson po raz drugi wyszedł na prowadzenie za sprawa filigranowego napastnika Wójcika. Bardzo dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego i nie poradność obrońców Skały, zamienił na gola. Od tego momentu Skała postawiła wszystko na jedną kartę i zmieniła ustawienie na bardziej ofensywne. Warto wspomnieć, iż dobrą zmianę dał Hyb, który jak się pozniej okazało dał remis zdeterminowanej Skale. Ciągłe ataki Tumlinian doprowadziły do rzutu rożnego w 85 minucie. Wtedy to zamieszanie pod bramką wykorzystał wspomniany Hyb, który znalazł lukę pomiędzy nogami zawodników Samsona. Końcowe minuty nie dały rozstrzygnięcia rezultatu i historyczne derby zakończyły się podziałem punktów.
Mecz mógł się podobać sympatykom obu drużyn. Dostarczył mnóstwa emocji, których nie brakowało. Jak przystało na spotkanie derbowe, piłkarze postarali się o zapewnienie takowej atmosfery zostawiając wiele sił i zdrowia na boisku, za co trzeba im podziękować.