Klasa okręgowa okiem trenera
Dodane przez kamil1121 dnia Października 13 2009 15:50:00
Solidarne zwycięstwa różnicą czterech bramek odniosła dwójka zespołów prowadzących w tabeli. Jeśli rozmiary wygranej Moravii nie powinny być zaskoczeniem, to 5 bramek zaaplikowanych Skale przez zawodników Lechii zasługuje na uwagę. Jest to najskuteczniej grająca jak do tej pory ekipa ligi okręgowej, a średnia zdobytych goli powyżej 3 na mecz może robić wrażenie, a kibic wybierający się na ich spotkanie wie, że powinien dostać to co lubi najbardziej. Szczególnie na własnym terenie. Drużyna z Pacanowa na dłużej zagościła na niechlubnej, ostatniej pozycji i raczej w tej rundzie będzie bardzo ciężko coś w tym temacie zmienić.
Więcej w rozwinięciu.
Treść rozszerzona
Solidarne zwycięstwa różnicą czterech bramek odniosła dwójka zespołów prowadzących w tabeli. Jeśli rozmiary wygranej Moravii nie powinny być zaskoczeniem, to 5 bramek zaaplikowanych Skale przez zawodników Lechii zasługuje na uwagę. Jest to najskuteczniej grająca jak do tej pory ekipa ligi okręgowej, a średnia zdobytych goli powyżej 3 na mecz może robić wrażenie, a kibic wybierający się na ich spotkanie wie, że powinien dostać to co lubi najbardziej. Szczególnie na własnym terenie. Drużyna z Pacanowa na dłużej zagościła na niechlubnej, ostatniej pozycji i raczej w tej rundzie będzie bardzo ciężko coś w tym temacie zmienić.
W meczu o trzecie miejsce w tabeli GKS Nowiny zwycięża pogrążonego w niewielkim kryzysie, niedawnego lidera ze Skalbmierza. Pauza w kolejnej serii spotkań powinna pomóc w odbudowaniu formy z początku sezonu. Nowiny pomimo nienajlepszego spotkania inkasują ważne punkty. Ceną umiejętnością jest wygrywanie spotkań w momencie nie najlepszej dyspozycji, grając do tego w osłabieniu.
Ważne zwycięstwo na własnym podwórku odniósł Wicher Miedziana Góra. Szybko strzelone bramki pozwoliły wreszcie na spokojniejsze prowadzenie „bitwy”, a punkty zdobyte w bezpośrednim pojedynku z sąsiadem w tabeli smakują podwójnie oraz dają nadzieję… Baszta natomiast pozostaje drużyną z najmniejszą ilością strzelonych bramek, co przekłada się, niestety w tym wypadku, także na zdobycz punktową, a w perspektywie mecze kolejno z Moravią, Nidzianką i GKS Nowiny…
W dwóch meczach padły wyniki bezbramkowe. Na pewno, żadna z tych drużyn (Samson, Zenit, Rudki, Zryw) nie jest do końca zadowolona z takiego obrotu sprawy. Jednak za największego przegranego tych nierozstrzygniętych spotkań uznałbym zawodników z Rudek, którzy to zajmują najniższą pozycję w tabeli ze wspomnianych ekip i to im najbardziej potrzebne są punkty. Kluby grające na wyjeździe powinny być zadowolone z jednego punktu, bo w końcowym rozrachunku może być to bardzo cenna zdobycz przywieziona z trudnego terenu.
Dobry mecz można było obejrzeć w Bielinach, gdzie OKS okazał się lepszy o jedną bramkę od gospodarzy. Zwycięstwo zawodników z Opatowa mogło być okazalsze, jednak ewidentnie wolą oni zdobywać „telewizyjne” bramki, a trafianie piłką w pusty prostokąt wyraźnie ich nie satysfakcjonuje. Trzeba powiedzieć otwarcie, że drużyna Nidzianki grająca w nowym ustawieniu zaskoczyła na początku meczu gości i doskonaląc obraną drogę przez trenera Rutkowskiego na treningach może zaskoczyć jeszcze niejedną drużynę.
W derbowym pojedynku w Samborcu zwyciężyła niedoceniana na początku rundy przeze mnie drużyna Koprzywianki. Na przykładzie ekip z Koprzywnicy, Samsonowa oraz Łopuszna widać dobitnie, iż po awansie można w klasie okręgowej radzić sobie z powodzeniem i być groźnym dla najlepszych, co powoduje ligę ciekawszą dla wszystkich zainteresowanych.
Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował Rafał Barański - trener OKS-u Opatów
[LiveFixture 91 2009-10-10 2009-10-11]
[CompScorers 91 3]
[CompTable 91 M]