ŚLJS: Juventa-Perfopol - Nidzica 14:0
Dodane przez gorzko dnia Października 25 2009 01:04:35

Treść rozszerzona
Kanonadę strzelecką urządzili sobie młodzi piłkarze Juventy-Perfopol, którzy rozgromili na własnym boisku Nidzicę Dobiesławice 14:0. Sześć bramek w tym spotkaniu zdobył zaliczający występy w trzecioligowej drużynie żółto-nebieskich Mirosław Kalista, który mimo podwójnego hattricka, także czterokrotnie asystował przy golach kolegów.


Mirosław Kalista (z lewej) był niekwestionowanym bohaterem tego spotkania, a ozdobą tego meczu były nie tylko jego 6 goli, ale także 4 asysty (fot. K. Gorzkowski)

Utwarcia wyniku dokonał już w 3 minucie Mirosław Kalista, który plasowanym strzałem tuż przy słupku umieścił piłkę w siatce. Tak rozpoczął się pogrom graczy z Dobiesławic, którzy dotarli do Starachowic z ponad półgodzinnym opóźnieniem. W 9 minucie po strzale z rzutu wolnego powracającego po kontuzji Kamila Wrony było już 2:0. W 11 minucie wynik podwyższył niekwestionowany bohater spotkania Kalista, który dopadł do odbitej od słupka piłki, zwiódł on obrońcę i tuż przy słupku trafił do siatki. W 14 minucie futbolówka po strzale Artura Kidonia zza pola karnego trafiła w słupek, a po dobitce również zza "16" Damiana Łukawskiego pod poprzeczkę wylądowałą w siatce. W 16 minucie po indywidualnej akcji lewą stroną Kalista wszedł w pole karne i strzałem "po krótkim słupku" pokonał bramkarza gości Dominika Jaworskiego. W 18 minucie po kombinacyjnej akcji zawodników Juventy pada kolejna bramka. Dośrodkowaną piłkę z rzutu rożnego w pole bramkowe przez Bartłomieja Drabika głową do Kidonia zgrał Kalista. "Kajdon" obracając się oddał strzał na bramkę, a futbolówka pod nogami golkipera Nidzicy wpadła do bramki. W 20 minucie Maciej Wiącek z przed linii końcowej zagrał piłkę na 5 metr do Kidonia, który nie miał najmniejszych problemów z ulokowaniem piłki w siatce. W 26 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego na "bliższy słupek" bramki przyjezdnych Mirosława Kalisty, Wiącek strzałem głową tuż pod poprzeczkę podwyższył stan rywalizacji. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 8:0 i był to najmniejszy wymiar kary jaki zawodnicy ze Starachowic wymierzyli piłkarzom z Dobiesławic.


Maciej Wiącek (z prawej) dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców i w obu przypadkach piłka lądowała w siatce po jego strzale głową, a co ciekawe przy obu jego trafieniach asystował Mirosław Kalista (fot. K. Gorzkowski)

Po przerwie od mocnego uderzenia rozpoczęli miejscowi. Kilkadziesiąt sekund po rozpoczęciu drugiej części gry Wrona zdecydował się na strzał z ok. 35 metrów, a piłka przeleciawszy nad bramkarzem zatrzepotała w siatce. W 69 minucie Kalista mówiąc kolokwialnie "zabawił się" z obrońcami i dwukrotnie pokonał bramkarza. W 72 minucie były gracz SMS-u Łódź wykorzystał zagapienie defensorów Nidzicy i po dośrodkowaniu trafił do siatki, zaliczając tym samym klasycznego hattracka. W 75 minucie po centrze Kalisty, Wiącek głową kieruje piłkę do siatki. W 76 minucie "Kali" zagrał z przed lini wyznaczającej aut bramkowy na 5 metr gdzie wślizgiem piłkę do bramki wpakował Bartosz Kwiecień. W 79 minucie Kalista dokonał dzieła zniszczenia. Najpierw rozpoczynając akcję bramkową przed polem karnym obsłużył Wiącka, jednak napastnik z Rudek trafił tylko w poprzeczkę. Chwilę później dobitka "Kaliego" była już celna i znalazła drogę do siatki. Tym samym otwarcie i ustanowienie wyniku nastąpiło po strzałach 17-letniego napastnika.


Artur Kidoń (z prawej) tylko dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a szczęście nie było po jego stronie w tym meczu (fot. K. Gorzkowski)

Futboliści Juventy rozpoczęli już marsz w górę tabeli i od trzech kolejek konsekwentnie kolekcjonują kolejne punkty i wspinają się w góre ligowej tabeli.