O: Victoria - OKS 0:1
Dodane przez kamil1121 dnia Października 27 2009 19:35:08

Treść rozszerzona
Bardzo dobrze dla gości ułożył się początek spotkania, bo przy wydatnej "pomocy" bramkarza gospodarzy, już w 6 minucie zdobyli pierwszą i jak się okazało zwycięską bramkę. Na listę strzelców wpisał się Karol Kostrzewa, który zdecydował się na uderzenie z prawie 40 metrów. Piłka odbijając się przed bramkarzem, myli go i wpada do bramki. Zawodnicy OKS przez około pół godziny skutecznie neutralizują poczynania gospodarzy, grając wysokim pressingiem. Po tym okresie czasu do głosu dochodzą gospodarze, którzy już do końca spotkania prowadzą grę, opanowując środek boiska. Przeprowadzają wiele składnych, oskrzydlających akcji, które nie przynoszą jednak rezultatu. Młoda obrona złożona z wychowanków klubu z Opatowa, kolejny raz spisuje się bez zarzutu. Podobnie wygląda gra w drugiej połowie. Kilka razy gościom dopisuje szczęście (m. in. wybijają piłkę z linii bramkowej), a może brak zimnej krwi zawodników gospodarzy, którzy z upływem czasu zaczynają grać coraz prostszymi środkami. Taki przebieg walki odpowiada nastawionym na obronę wyniku przeciwnikom. Korzystając z okazji próbują kontrować. Dogodnej sytuacji 1 na 1 nie wykorzystuje Mazepa, a w doliczonym czasie gry składną kontrę 3 na 2 nie kończy sukcesem debiutujący 16-letni Cybula. Podsumowując: OKS odnosi dosyć szczęśliwie (7 w ostatnich 9 meczach) zwycięstwo. Victoria natomiast 4 z rzędu porażkę.