Nida Pińczów szuka wzmocnień, Mika może odejść
Dodane przez kamil1121 dnia Stycznia 07 2016 15:25:09

Treść rozszerzona

(fot. G. Sojka)

Łukasz Mika ma oferty, ale trener Cezary Ruszkowski liczy na to, że zostanie w Pińczowie

- Teraz ciężko jest kogoś pozyskać, ale zależy nam na tym, żeby przekonać do gry w naszym zespole dwóch, trzech nowych zawodników - powiedział Cezary Ruszkowski, trener pińczowskiego zespołu.

W pierwszej kolejności chciałby pozyskać bocznego pomocnika i napastnika. Ale takich zawodników, żeby byli znaczącym wzmocnieniem drużyny. Trener Cezary Ruszkowski rozmawiał już wstępnie z kilkoma młodymi piłkarzami Korony Kielce, jeszcze młodzieżowcami, ale na razie żaden nie zdecydował się na grę w Pińczowie.

Póki co w kadrze Nidy nie doszło do żadnych zmian kadrowych. Na brak propozycji tradycyjnie już nie narzeka kapitan Łukasz Mika. Trenerzy kilku klubów z czwartej ligi chętnie widzieliby go w swoim zespole.

-Chciałbym, żeby Łukasz został w naszym zespole, bo taki piłkarz jest nam bardzo potrzebny - powiedział trener Cezary Ruszkowski.

Jeśli chodzi o zawodników, którzy ostatnio leczyli urazy, to na razie do treningów na pełnych obrotach nie jest zdolny Artur Karasek. Miał on problemy z barkiem. W trakcie rundy powinien juz jednak dołączyć do czwartoligowego zespołu. Marcel Motyl również na razie nie jest zdolny do gry. Jego czeka jeszcze dłuższa przerwa w treningach.

Pierwszy trening Nida Pinczów ma zaplanowany na czwartek, 14 stycznia. Zajęcia odbędą się w hali. -We wtorki i czwartki na początku będziemy trenować w hali. A w środę i piątki prawdopodobnie na zewnątrz - wyjaśnił Cezary Ruszkowski.

Pierwszy sparing Nida ma zaplanowany na 6 lutego. Później zmierzy się między innymi z trzecioligowym Spartakusem Aureus Daleszyce.

W czwartek, 14 stycznia, przygotowania do rundy wiosennej w czwartej lidze rozpoczną piłkarze Towarzystwa Sportowego 1946 Nida Pińczów.

Źródło: Echo Dnia