O: Zryw - Samborzec 4:1
Dodane przez kamil1121 dnia Października 28 2009 19:01:10

Treść rozszerzona
Goście z Samborca przyjechali do Łopuszna w mocno okrojonym składzie, czyli w 11 bez zawodników rezerwowych. W pierwszej połowie gra była chaotyczna, a oba zespoły momentami wyglądały tak, jakby po raz pierwszy grały w piłkę nożną. Dobrą okazję w 16 minucie miał Latos, ale jego uderzenie z 14 metra na raty wyłapał bramkarz z Samborca. W odpowiedzi z pola karnego uderzał napastnik gości, lecz Chojnecki bez trudu obronił ten strzał. W 29 minucie dośrodkowaną z rzutu rożnego piłkę na pierwszy słupek zgrał Pach, a obrońca Zrywu - Jarczak głową wpakował ją do bramki. Do końca pierwszej połowy obraz gry nie zmienił się. Gracze z Łopuszna poczuli się chyba zbyt pewni siebie widząc w jakim składzie LZS przyjechał na mecz i to na pewno w jakimś stopniu wpłynęło na ich grę.

Druga połowa zaczęła się doskonale dla gości. Minutę po wznowieniu gry mieli oni rzut rożny. Dośrodkowana piłka w pole karne przeszła na drugi słupek, a tam wbiegający zawodnik głową posłał ją do bramki, dając remis swojej drużynie. Po strzelonej bramce zawodnicy Samborca poczuli się pewniej i coraz częściej atakowali bramkę Chojneckiego, lecz bramkę zdobył Zryw. W polu karnym obrońca gości poślizgnął się, a prezent ten wykorzystał Pach, podwyższając wynik meczu. I w tym momencie inicjatywę przejęli gospodarze. W 83 minucie bramkę zdobył Latos, ale sędziowie uznali, iż był on na pozycji spalonej i bramki nie uznali. Jednak co się odwlecze to nie uciecze.. W 87 minucie Latos pięknym strzałem w polu karnym pod poprzeczkę bramki LZS-u zdobył swoją 11 bramkę w tym sezonie. W 90 minucie spotkania kropkę nad "i" postawił Doroszko, wykorzystując sytuację sam na sam. Mimo, iż Zryw wygrał to spotkanie wyraźnie, był to jego najsłabszy mecz w tej rundzie, piłkarze są w lekkim dołku, a już w sobotę potyczka derbowa, gdyż Zryw spotka się z Lechią Strawczyn.