O: Moravia - Koprzywianka 1:1
Dodane przez kamil1121 dnia Listopada 09 2009 21:31:03

Treść rozszerzona
„Za to właśnie kibice kochają sport, kochają piłkę nożną” tak mogą rzec kibice Koprzywianki, drużyny która była zdecydowanie słabsza w niedzielnym spotkaniu z Moravią, a której zabrakło niewiele by wywalczyć komplet punktów. Ale i tak z jednego oczka gracze przyjezdnych byli niezwykle zadowoleni.  

Pierwsza połowa to istny szturm na bramkę gości i rażąca nieskuteczność graczy Moravii. Za komentarz niech posłużą dwie poprzeczki w sytuacjach, w których muszą padać bramki, jedna po rzucie wolnym i trzy stuprocentowe okazje nie licząc tych mniej klarownych. Ale przyznać trzeba, że w pierwszej połowie goście także próbowali atakować choć niewiele z tego wynikało.

W drugiej połowie widząc, że otwarta gra w tym meczu może się dla nich skończyć nieciekawie, zmienili taktykę i zamknęli się na swojej połowie czyhając na kontry. Przyniosło im to oczekiwany skutek, bowiem mimo sporej przewagi w posiadaniu piłki gospodarze nie stwarzali już tak klarownych sytuacji, a ich prosta strata w środku pola w 60 minucie zakończyła się utratą bramki. Moravia biła głową w mur aż do 88 minuty, kiedy to z najbliższej odległości wyrównał Przemysław Strójwąs. Potem gospodarze mieli jeszcze okazje by zdobyć zwycięską bramkę, ale szczęście w tym meczu było po stronie Koprzywianki. Na koniec nie można nie wspomnieć o zachowaniu niektórych zawodników graczy przyjezdnych. Niezwykle gburowate i prostackie zachowanie w stosunku do przeciwnika i sędziego i próby mało inteligentnej prowokacji zakończyły się dla jednego z zawodników Koprzywianki czerwoną kartką. W ten bezmyślny sposób osłabił drużynę, a ta osłabiona w ostatnich minutach dała sobie strzelić bramkę wyrównującą i straciła cenne punkty.

Źródło: morawica.pl