III liga okiem trenera
Dodane przez kamil1121 dnia Listopada 12 2009 20:02:12
Niestety nie była to dobra kolejka dla świętokrzyskich trzecioligowców. Porażki w konfrontacji z drużynami z małopolski poniosły Orlicz, Czarni i Juventa, a więc nasze najlepsze zespoły. Honor naszego województwa obroniły Wierna (ogrywając Glinika) i Naprzód (remisując z Dalinem). Mecz Nidy z Hetmanem na swoją korzyść rozstrzygnęła moja drużyna, a w Kajetanowie boisko nie nadawało się do gry i mecz Lubrzanka - Garbarnia został przełożony. Zanim o meczach kilka słów o warunkach w jakich toczyły się spotkania. Nie wiem jak w Małopolsce, ale w Jędrzejowie, Małogoszczy i Pińczowie boiska nie nadawały się do gry w piłkę nożną. Jak trafnie podsumował trener Grzesik - na takim placu trudno mówić o grze w piłkę, raczej o kopaninie. Jeżeli wszystkie spotkania wyglądały tak jak to w Pińczowie, to nie zazdroszczę kibicom.

Więcej w rozwinięciu.
Treść rozszerzona
Niestety nie była to dobra kolejka dla świętokrzyskich trzecioligowców. Porażki w konfrontacji z drużynami z małopolski poniosły Orlicz, Czarni i Juventa, a więc nasze najlepsze zespoły. Honor naszego województwa obroniły Wierna (ogrywając Glinika) i Naprzód (remisując z Dalinem). Mecz Nidy z Hetmanem na swoją korzyść rozstrzygnęła moja drużyna, a w Kajetanowie boisko nie nadawało się do gry i mecz Lubrzanka - Garbarnia został przełożony. Zanim o meczach kilka słów o warunkach w jakich toczyły się spotkania. Nie wiem jak w Małopolsce, ale w Jędrzejowie, Małogoszczy i Pińczowie boiska nie nadawały się do gry w piłkę nożną. Jak trafnie podsumował trener Grzesik - na takim placu trudno mówić o grze w piłkę, raczej o kopaninie. Jeżeli wszystkie spotkania wyglądały tak jak to w Pińczowie, to nie zazdroszczę kibicom.

Zacznę od zespołu, którego "nie rozpieszczałem", delikatnie rzecz ujmując, w moich komentarzach. Tym razem tylko dobrze o Naprzodzie. Jeżeli w 85 minucie przegrywa się 1-3 z wiceliderem ,na boisku, które w tym momencie przypomina kartoflisko, to można spuścić głowę i czekać na końcowy gwizdek. W Jędrzejowie zawodnicy pokazali, że można wyjść obronną ręką z takiej sytuacji. Bramki najlepszych w zespole Fryca i Puchrowicza dały remis. Brawo. Walkę o utrzymanie trzeciej ligi trzeba zacząć już w niedzielę w meczu z Hetmanem (zawodnicy), a później nie przespać zimy i wzmocnić zespół (działacze). Może jeszcze nie wszystko stracone.

Wierna kontynuuje zwycięską passę. To już czwarte kolejne zwycięstwo i coraz bliżej czołówka tabeli. Wreszcie bramki zaczęli strzelać napastnicy i od razu przekłada się to na zdobycz punktową. Bo do tego, że ten zespół umie grac w piłkę to myślę, że nikogo nie trzeba przekonywać.

Orlicz poległ na Suchych Stawach i niestety nie jest to niespodzianka. Hutnik, mniej więcej, średnio strzela cztery bramki w meczu, więc jeśli teraz strzelił piec to nie jest to wydarzenie. Końcówka rundy jest bardzo trudna dla drużyny z Suchedniowa. Trochę problemów kadrowych przełożyło się na wyniki. Niestety, jeśli chce się myśleć o czymś więcej, to trzeba mięć szerszą kadrę.

A teraz on zespołach które zanotowały trzecie porażki z rzędu. Juventę trochę tłumaczą choroby podstawowych zawodników, ale właśnie w przypadku tego zespołu szeroka, wyrównana kadra miała być gwarantem poradzenia sobie właśnie z takimi problemami. Sobotni mecz z Alwernią jest doskonałą okazją do poprawienia humorów. Może oczekiwania były trochę większe, ale...nie zapominajmy, że to beniaminek. Czarni natomiast grają dobrze, tylko ostatnio trochę nieszczęśliwie. A to bramkarz, a to brak skuteczności. W sobotę w Krakowie, przy światłach, ostatni pojedynek w rundzie z Hutnikiem. Czy jest możliwe, aby popsuć statystykę gospodarzom. Przypomnę 8-0-0 to bilans hutników na swoim boisku. Będzie ciężko.

O meczu w Pińczowie naprawdę trudno coś sensownego napisać, bo warunki jakich był toczony, były tak fatalne, że nie pozwoliły na grę w piłkę. Oba zespoły zostawiły dziś dużo zdrowia na boisku. Cieszę się, że w kolejnym meczu umiemy się podnieść po straconym golu. To już nasze piąte kolejne zwycięstwo. Z przyjemnością oglądałem dziś tabelę. Jednak zdaję sobie sprawę, że różnice punktowe są tak niewielkie, że jedna porażka może zepchnąć mój zespół o kilka miejsc. Ale dzisiaj się cieszymy.

Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował Ireneusz Pietrzykowski - trener Nidy Pińczów

[LiveFixture 89 2009-11-11 2009-11-11]
[CompScorers 89 3]

[CompTable 89 M]