Klasa okręgowa okiem trenera
Dodane przez kamil1121 dnia Listopada 17 2009 20:16:21
Już prawie wszystko wiadomo w lidze okręgowej. Do rozegrania pozostały dwa zaległe spotkania i będą one decydowały ewentualnie (przy zdobyczach punktowych Zenitu Chmielnik i OKS Opatów) o miejscach czwartym i piątym na zakończenie rundy jesiennej.
Tak jak można było się spodziewać mistrzem została drużyna GKS Nowiny, która pewnie pokonała beniaminka z Koprzywnicy i przy ewentualnym zwycięstwie w meczu zaległym z Chmielnikiem, osiągnie dość wyraźną przewagę nad pozostałymi rywalami. Co odważniejszym proponowałbym zakład, czy lider odda prowadzenie w rundzie rewanżowej? Chociaż piłka to nieobliczalna dyscyplina sportu, to śmiem twierdzić, że nie.
Więcej w rozwinięciu.
Treść rozszerzona
Już prawie wszystko wiadomo w lidze okręgowej. Do rozegrania pozostały dwa zaległe spotkania i będą one decydowały ewentualnie (przy zdobyczach punktowych Zenitu Chmielnik i OKS Opatów) o miejscach czwartym i piątym na zakończenie rundy jesiennej.
Tak jak można było się spodziewać mistrzem została drużyna GKS Nowiny, która pewnie pokonała beniaminka z Koprzywnicy i przy ewentualnym zwycięstwie w meczu zaległym z Chmielnikiem, osiągnie dość wyraźną przewagę nad pozostałymi rywalami. Co odważniejszym proponowałbym zakład, czy lider odda prowadzenie w rundzie rewanżowej? Chociaż piłka to nieobliczalna dyscyplina sportu, to śmiem twierdzić, że nie.
Na drugim premiowanym awansem miejscu przezimuje Lechia Strawczyn, kolejny raz wysoko odprawiając rywali, tym razem z Samborca, dla których to będzie na pewno nerwowa przerwa w rozgrywkach. Czternaste miejsce i tylko jeden punkt zdobyty na wyjazdach, to chyba nie jest szczyt marzeń tej drużyny. Patrząc na zdobycz bramkową wicelidera, można się zastanawiać, czy są w stanie strzelić 100 bramek w całym sezonie. Tutaj byłbym sceptycznie nastawiony, choć życzę tego.
Sinusoidy w wykonaniu Moravii ciąg dalszy (5 meczy dobrych, 2 katastrofalne, 6 dobrych, 3 nieciekawe). Jest to jedyna drużyna z czołówki, która zdobyła więcej punktów na boiskach przeciwników, niż na swoim (przy zwycięstwie może dołączyć do niej OKS), a przegrana w pojedynku z Unią spowodowała, iż trzeba cieszyć się z „miejsca na pudle”.
Trójka liderów ma dosyć znaczną przewagę nad bardzo rozbudowaną grupą środka tabeli. Ciekawe jakie cele w rundzie rewanżowej będą postawione przed każdą z tych drużyn.
Jak już zdążyły przyzwyczaić drużyny centralnej części ligi, zdobycze w tym tygodniu także były zróżnicowane. Remisy Victorii z Zenitem oraz OKS Opatów, a także zwycięstwo Nidzianki nad Zrywem, po raz kolejny spowodowały duże zmiany na pozycjach 4 – 10. Kolejny szczęśliwy punkt wywalczony przez zawodników ze Skalbmierza. To właśnie oni w kolejnym meczu pokazują wszystkim, iż ważna jest walka o jak najlepszy wynik do samego końca, do ostatniej sekundy.
Ważne punkty dla Bielinian w pojedynku z sąsiadem z tabeli, nie były czymś oczywistym przed meczem. Myślę, że podopieczni trenera Rutkowskiego często nie są w stanie domyślać się, jaki mecz rozegrają danego dnia, bo obok słabych (Zenit) zdarzają się bardzo dobre (Zryw). Warto popracować nad stabilizacją formy.
Drużyna OKS w trzech ostatnich kolejkach miała się potykać z teoretycznie słabszymi rywalami. I właśnie świadomość tego spowodowała utratę punktów w ostatnim meczu. Co udało się z Zorzą Tempo Pacanów (także nie najlepszy początek), nie powiodło się ze Skałą Tumlin. Pomimo ogromnej przewagi, przypadkowo stracona bramka bezpośrednio z rzutu rożnego i tylko remis, który jest porażką. Mogło być jeszcze ciężej gdyby Tumlinianie wykorzystali jedyną dobrą sytuację w meczu i podwyższyli na 2:0. W zaległym meczu z Basztą Rytwiany nie można pozwolić sobie na taką nonszalancję.
Ostatnia kolejka uraczyła nas dwoma bezpośrednimi spotkaniami drużyn z końca tabeli. Zwycięzcy poprawili humor i pozycję w tabeli (Wicher), przegrani pogrążyli się jeszcze bardziej. Zawodnicy z Miedzianej Góry „złapali kontakt” z drużynami wyprzedzającymi ich i na pewno z nie bezpodstawną nadzieją na utrzymanie przystąpią do rundy rewanżowej. Ostatnia trójka będzie musiała bardzo popracować nad przemeblowaniem składu osobowego, jeśli ma zamiar myśleć o podjęciu walki o byt w lidze w następnym sezonie. Baszta ma jeszcze jedną możliwość poprawienia dorobku w meczu z OKS Opatów, lecz nawet przy zdobyciu punktów nie zmienia jej pozycji wyjściowej przed runda rewanżową.
Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował Rafał Barański - trener OKS-u Opatów
[LiveFixture 91 2009-11-14 2009-11-15]
[CompScorers 91 3]
[CompTable 91 M]