O: Baszta - Opatów 0:1
Dodane przez kamil1121 dnia Listopada 23 2009 13:51:30
Treść rozszerzona
Mecz rozpoczął się mocnymi atakami gości, którzy na grząskiej, ale dobrej murawie w Rytwianach chcieli jak najszybciej udowodnić swoją wyższość nad przeżywającą ogromne kłopoty kadrowe drużyną Baszty. W pierwszej połowie gra toczyła się pod dyktando zawodników OKS. Raz po raz dochodziło do groźnych sytuacji pod bramką gospodarzy. Jednak tylko w 12 minucie udało się im zdobyć, jak się później okazało zwycięską bramkę. Szczepan Dziewięcki dograł prostopadle piłkę do Sebastiana Kostrzewy, który uderzył z ok. 15 m na tyle mocno, iż wpadła ona do siatki obok interweniującego bramkarza. Kilka minut po zdobyciu prowadzenia na znakomite uderzenie z ponad 25m zdecydował się Karol Kostrzewa, jednak piłka wylądowała na poprzeczce. Baszta próbowała odpowiadać ciekawie wyprowadzanymi kontratakami, jednak w najważniejszych momentach brakowało spokoju pod bramką gości. Pomimo kilku dogodnych możliwości do podwyższenia wyniku przez zawodników OKS pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem.
Najważniejszym wydarzeniem drugiej połowy tego meczu było świecące słońce, dzięki któremu można było spędzić niedzielę przy pięknej pogodzie, na świeżym powietrzu. Gdyby jeszcze gospodarze mogli, a goście chcieli to byłby komplet szczęścia.
Po tym zwycięstwie OKS rozpocznie rundę rewanżową na 4 miejscu w tabeli i biorąc pod uwagę ciągłe problemy w funkcjonowaniu klubu, jest to wynik co najmniej dobry. Baszta natomiast, pomimo rozegrania niezłego spotkania, nie ma żadnych szans na utrzymanie w lidze okręgowej w tym składzie osobowym, a zarządzający klubem muszą sobie odpowiedzieć, czy szarpać się o utrzymanie w rundzie wiosennej, czy lepiej skupić się na budowaniu zespołu na kolejny sezon.