![]() |
Lechia Strawczyn | 0–3 | GKS Nowiny | ![]() |
0 — 1 0 — 2 0 — 3 Lechia: GKS Nowiny: , , Kartki także: Damian Król (GKS Nowiny). |
Początek meczu pokazał, że na specyficznym boisku w Strawczynie będzie mało finezji za to dużo walki. Oba zespoły grały z pominięciem drugiej linii i w pierwszej połowie żadna z nich nawet nie próbowała rozgrywać piłki od tyłu. Każda strata w takiej sytuacji groziła poważnym niebezpieczeństwem o czym na początku spotkania przekonali się gospodarze. Niepewne wybicie jednego z obrońców (takich było wiele słabo spisującej się defensywy gospodarzy) spowodowało, że w dobrej sytuacji znalazł się Szewczyk, którego strzał w długi róg nieznacznie minął cel. Gospodarze odpowiedzieli groźnym strzałem z 20 metrów po którym Pacanowski miał spore problemy z opanowaniem piłki wybijając ja na rzut rożny. Stałe fragmenty gry w wykonaniu obu zespołów stwarzały sporo zamieszania pod bramka przeciwnika a największe powstawało po dalekich wrzutach z autu. W 15 minucie nieznacznie z rzutu wolnego z 25 metrów pomylił się pomocnik gospodarzy a w odpowiedzi strzał szewczyka w ostatniej chwili zablokował obrońca gospodarzy.
Najlepszą sytuację stworzyli gospodarze w 22 minucie. Ponowny strzał z rzutu wolnego odbija przed siebie Pacanowski, lecz chwilę później naprawia swój błąd broniąc dobitkę z najbliższej odległości napastnika gospodarzy. W 30 minucie na silny strzał lewą nogą z okolic narożnika pola karnego decyduje się Szymkiewicz a piłka w niewielkiej odległości mija spojenie słupka z poprzeczka bramki strzeżonej przez Majdzińskiego. Do końca tej części gry z mniejszą lub większą precyzją oba zespoły próbują oddawać strzały, lecz albo są one niecelne albo dobrze spisują się obaj bramkarze. Tak wiec emocjonująca pierwsza połowa kończy się rezultatem bezbramkowym.
Druga połowę z większym animuszem rozpoczynają gospodarze, którzy próbują szczęścia strzałami w zasadzie z każdej części boiska, lecz są one albo bardzo niecelne albo dobrze wyłapuje je Pacanowski. Podobnie próbują goście, lecz i im do precyzji brakuje sporo. Między 55 a 60 minuta gospodarze wykonują kilka rzutów rożnych i wznowień z autu w okolicy pola karnego gości i po każdym z nich pachnie zdobyczą bramkową. Dwukrotnie po kornerach gości od utraty bramki ratuje Pacanowski a dwukrotnie wyręczają go obrońcy blokując strzały z najbliższej odległości. W 60 minucie po dalekim wrzucie z autu mogła paść kuriozalna bramka, kiedy to piłka skozłowała przed bramkarzem Nowiny, nieznacznie zmieniła kierunek lotu powodując, że ratujący sytuację golkeeper przyjezdnych skierował ją na poprzeczkę, a całe niebezpieczeństwo zażegnał Rabiej.
Z upływem czasu gospodarze w oczach tracili siły co powodowało więcej miejsca dla napastników gości w strefie obronnej przeciwnika. W 75 minucie piłkę przy linii bocznej w okolicy połowy boiska wywalczył Rabiej, który nie atakowany przez nikogo przebiegł z nią 20 metrów po czym zagrał nad głową źle ustawionego obrońcy do Stawiarskiego, a napastnik Nowin wbiegł z nią w pole karne, w dziecinny sposób ograł innego z defensorów gospodarzy i strzałem w krótki róg pokonał bezradnego Majdzińskiego.
Goście nie zamierzali kurczowo trzymać się swojej bramki i bronić jednobramkowego prowadzenia tylko dążyli do zdobycia kolejnego gola. W 80 minucie gospodarzy od utraty drugiej bramki dwukrotnie ratuje notabene wychowanek Nowin Majdziński, który najpierw rękami broni strzał głową Kubickiego po dokładnym dośrodkowaniu od Sinkiewicza, a za chwilę nogami jego dobitkę. Co nie udało się najbardziej doświadczonemu zawodnikowi przyjezdnych udało się jednemu z najmłodszych.
Cztery minuty później bezpańską piłkę na 20 metrze przejmuje Szymkiewicz, mając dużo miejsca przekłada ją sobie z lewej na prawą nogę i precyzyjnym strzałem pokonuje nawet nie próbującego interweniować bramkarza miejscowych. Goście mogli zdobyć kontaktową bramkę na trzy minuty przed końcem spotkania, lecz najskuteczniejszy zawodnik ligi Gołuchowski fatalnie przestrzelił z 5 metrów. A że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić sprawdziło się w 90 minucie. Wtedy to szybką kontrę prawą strona wyprowadzają przyjezdni, Szymkiewicz zagrywa na lewe skrzydło do Jędrychowskiego, a ten silnym strzałem z narożnika pola karnego po raz trzeci pokonuje Bramkarza Lechii.
Tak więc goście odnoszą bardzo cenne zwycięstwo w walce o miejsce premiowanie awansem i ponownie wracają na pozycję lidera. Gospodarze natomiast zaprzepaścili szansę na powiększeniem przewagi nad Nowinami do 5 punktów i w dalszej części rundy będą musieli walczyć o kolejne oczka.
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Ekstraklasa
I liga
II liga
III liga
IV liga
Klasa okręgowa
Klasa A, gr. I
Klasa A, gr. II
Klasa A, gr. III
Klasa B, gr. I
Klasa B, gr. II
Klasa B, gr. III

, 
Klimontowianka – Moravia
Naprzód – Pogoń-Sokół