W górnej połówce tabeli chyba jeszcze ciekawiej niż na dole. Czterech rozczarownych i czterech zadowolonych. Ale po kolei. Sparta uzbroiła się mocno. Trener Kowalski prowadził ten zespół w kilku ostatnich kolejkach poprzedniego sezonu i miał obraz tego na kogo może liczyć, a z kim się pożegnać. Przyszło kilku wartościowych zawodników, z przeszłością w wyższych ligach i w planach był awans. Czytałem jego podsumowanie rundy na stronie Sparty i... przekonuje mnie to co napisał. Nie zmienia to faktu: tylko ósme miejsce i dość duża strata do liderów. O Łagowie napisano już zbyt wiele, dlatego ja bardzo krótko. Wynik sportowy daleki od oczekiwań.
Wisła Sandomierz była blisko naprawdę bardzo dobrego wyniku, a jest tylko dobry. Trzy punkty z Piaskowianką. Chyba nie muszę pisać nic więcej. Ciekawy zespół, trener z przeszłością piłkarską na wysokim poziomie, piękny stadion. Może czas pomyśleć o czymś więcej. Moim zdaniem najbardziej wartościowym zawodnikiem tej ekipy jest Karol Kostrzewa. Grywał praktycznie na każdej pozycji w środkowej strefie boiska, czyli w ataku, środku pomocy i obrony i wszędzie był pożyteczny dla drużyny. I tylko gdyby nie ta Piaskowianka...
W Skarżysku Alit ograł nas zasłużenie. Był w tym spotkaniu zespołem lepszym. Kilka indywidualności, ale i dobrze taktycznie zestawiona drużyna. Byłem przekonany, że skończą rundę w ścisłej czołówce. Niestety zgubili kilka punktów i tylko liderują grupie pościgowej. Czy w Ożarowie myślą o trzeciej lidze? Nie wiem. Po tym co widziałem w Skarżysku - powinni.
I tak dotarliśmy do prowadzącego kwartetu. Z duża dozą prawdopodobieństwa można założyć, że tam znajdziemy przyszłych trzecioligowców. Lubrzanka miała okazję aby zimę spędzić na fotelu lidera, ale porażka w ostaniej kolejce zepchnęła ten zespół na czwarte miejsce. Mimo wszystko to była udana runda dla Kajetanowa. Po spadku czasem trudno się pozbierać - patrz Hetman Włoszczowa, a jednak trener Stachurski z dość nierównej jakościowo drużyny stworzył naprawdę mocny zespół. Znowu odwołam się do spotkania z Granatem. Przyjechali po remis i przez 90 minut realizowali swój plan. A na swoim boisku są w stanie ograć każdego, o czym niedawno przekonała się w Pucharze Polski trzecioligowa Wierna Małogoszcz. I ten niesamowity Michał Bracha.
A teraz o największej niespodziance jesieni 2010. Jeśli z drużyny odchodzi 7-8 zawodników występujących w pierwszym składzie, a klub ma problemy organizacyjne, to można się spodziewać kłopotów. Nie w Staszowie. Wielki sukces trenera Błauciaka i tego młodego zespołu. Nie można zapomnieć o Tomaszu Strzałce, bez niego trzydzieści cztery punkty nie byłyby możliwe.
Łysica i Granat były faworytami i zakonczyły sezon na pierwszych dwóch miejscach. Jednak różnice punktowe są tak małe, że dziś nic nie jest przesądzone. Czeka nas bardzo, bardzo ciekawa wiosna.
Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował Ireneusz Pietrzykowski - trener Granatu Skarżysko-Kamienna.
| 23 bramek | Michał Bracha (22 + 1 k.) (Lubrzanka) |
| 16 bramek | Tomasz Strzałka (Pogoń) |
| 15 bramek | Mateusz Fryc (Granat), Szymon Michta (Łysica) |
| 12 bramek | Kamil Dziadowicz (KSZO II), Grzegorz Wojtal (Alit, Łysica), Mariusz Boguszewski (9 + 3 k.) (Łysica), Marcin Kołodziejczyk (9 + 3 k.) (Granat) |
| 10 bramek | Krystian Zaręba (Granat) |
| 9 bramek | Piotr Malec (Pogoń), Marcin Pietrucha (6 + 3 k.) (Wisła) |
| Zobacz pełną klasyfikację strzelców | |
Ekstraklasa
I liga
II liga
III liga
IV liga
Klasa okręgowa
Klasa A, gr. I
Klasa A, gr. II
Klasa A, gr. III
Klasa B, gr. I
Klasa B, gr. II
Klasa B, gr. III
!
Klimontowianka – Moravia
Naprzód – Pogoń-Sokół