![]() |
Juventa Starachowice | 2–1 | Hutnik Nowa Huta Kraków | ![]() |
1 — 0 2 — 0 2 — 1 56' Juventa: 1 78', 16 53', 20 , 63', 13 90+1', 10 70' (77 17 74' (80 19Hutnik: 31
, 23 68', 10 90+1', 77 52' (85 25 |
W 57 minucie sędzia główny Jakub Dobosz oddelegował na trybuny trenera Hutnika, Andrzeja Paszkiewicza. Fotorelacja ze spotkania w galerii tutaj
|
11 kartek, w tym jedną czerwoną pokazał sędzia główny, Jakub Dobosz. Ponadto wyrzucony na trybuny trener gości, przepychanki i brak kontrolowania sytaucji na boisku przez arbitra z Kielc - tak oto sędzia popsuł widowisko. - Takie rzeczy dzieją się chyba tylko w Polsce i w bajkach - skwitował to spotkanie trener Nowego Hutnika 2010, Andrzej Paszkiewicz.
Dwie szybko zdobyte bramki przez gospodarzy ustawiły spotkanie. Gracze Nowego Hutnika 2010 przyjechali do Starachowic po komplet, tak bardzo im potrzebnych punktów. Poprzednie trzy spotkania nieznacznie przegrane przez zawodników z Nowej Huty, po 1:0 z Limanovią i Janiną oraz w poprzedniej kolejce 2:1 z Przebojem.
Początek niechlubnej serii dla Nowego Hutnika rozpoczął się od meczu z Limanovią, w którym notabene sędziował - Jakub Dobosz. Wówczas zupełnie niesłusznie podyktował on rzut karny dla Limanovii (o tym wydarzeniu pisaliśmy w tym newsie - przyp. red.). W tym meczu co prawda rzutu karnego nie było, jednak kielecki arbiter całą masą błędnych decyzji wprowadzał nerwową atmosferę na boisku, jak i poza nim. W 57 minucie tuż po zdobytej kontaktowej bramce przez graczy z Krakowa, trener Andrzej Paszkiewicz wdał się w dyskusję z arbitrem, za co sędzia Dobosz wysłał szkoleniowca na trybuny. - Nie wiem jakim cudem sędzia, który nas skrzywdził w meczu z Limanovią, niby ma być zawieszony, a po raz kolejny sędziuje nam mecz - wyraził swoje niezadowolenie po meczu, trener Paszkiewicz. - Takie rzeczy dzieją się chyba tylko w Polsce i w bajkach, chciałem mu przypomnieć tą sytuację z przed kilku tygodni i za tą prawdę zostałem wyrzucony na trybuny - dodał rozgoryczony Paszkiewicz.
Początek spotkania to wymiana ciosów z obu stron. Akcja za akcję, w których lepsi byli gospodarze. W 3 minucie po dośrodkowaniu piłki w pole karne przez Krystiana Płusę i zgraniu jej przez Dawida Koronę, atomowym strzałem do bramki trafił Grzegorz Tobiszewski. Podrażnieni straconym golem przyjezdni ruszyli śmielej do ataków, jednak ich akcje kończyły się nieudolnymi strzałami. W 9 minucie po błyskawicznie przeprowadzonej kontrze, gracze Juventy podwyższyli prowadzenie. Strzelał Płusa, a akcję skutecznie i wręcz podręcznikowo zamknął Korona. W 15 minucie Krystian Płusa mógł podwyższyć rezultat, jednak oko w oko z kapitanem starachowickiego klubu lepszy okazał się bramkarz Nowego Hutnika, Sebastian Kusak. Na tym jednak 100-procentowe sytuacje graczy Juventy się skończyły. Ponadto od 20 minuty w posiadaniu piłki, piłkarze Nowego Hutnika zdetronizowali graczy Juventy. Cały czas zawodnicy krakowskiego klubu szybko operowali piłką, swobodnie wymieniając ją między sobą. Jednak posiadanie piłki, ładna gra i stwarzane sytuacje nie przerodziły się na goli. Przed najlepszycmi szansami do zdobycia bramki w pierwszej połowie stanął, aż trzykrotnie Łukasz Cichy. W jednej z takich sytauacji w 27 minucie, nie zdążył do wstrzelonej przez partnera w pole bramkowe piłki.
W drugiej połowie ataki na bramkę Tomasza Wróblewskiego przez graczy Nowego Hutnika przyniosły stutek, w postaci bramki kontaktowej i jak się później okazało honorowej. W 56 minucie Kamil Hul technicznym strzałem z pola karnego umieścił piłkę w siatce. Chwilę później trener wylądował na trybunach. W 63 minucie bezmyślne złapanie piłki w ręce przez Damiana Czarneckiego, spowodowało że zawodnik starachowickiego klubu otrzymał druga żółta kartkę i w efekcie musiał opuścić plac gry osłabiając drużynę. Grając ponad półgodziny 10 przeciwko 11 zawodnicy Juventy ograniczali się tylko do defensywy. W destrukcji podopieczni Rafała Wójcika nie popełniali błędów i dowieźli jednobramkowe prowadzenie do końca. W pierwszej z czterech doliczonych przez arbitra z Kielc minut, doszło do przepychanek, przy linii bocznej w pobliżu ławki rezerwowych przyjezdnych. W tym zajściu brało udział po kilku graczy obu drużyn. W efekcie tego incydentu Mateusz Jagiełło i Michał Guja otrzymali żółte kartki.
- Szczęście sprzyjało dzisiaj gospodarzom. Jeżeli nie strzelamy goli w takich sytuacjach, które tworzymy to możemy mieć pretensję tylko do siebie - stwierdził Paszkiewicz. - W sporcie tak, jak w życiu, czasem decyduje szczęścia, czasem umiejętności, czasem serce, a czasem wszystko po trochu - podsumował spotkanie trener Juventy, Rafał Wójcik. - Mam świadomość, że w tym meczu było tylko 15-20 minut naszej mądrej gry, później Hutnik opanował sytuację na boisku - przyznał Wójcik.
Trener gospodarzy Rafał Wójcik chwilę po zakończeniu spotknia i pogratulowaniu swoim piłkarzom zwycięstwa, podszedł do sędziów prowadzących to spotkanie. W kilkuminutowej rozmowie „na gorąco” przekazał im swoje uwagi i niezadowolenie z prowadzonych przez nich zawodów. Były zawodnik m.in. KSZO Ostrowiec Św. zarzucił arbitrom m.in. brak konsekwencji w podejmowanych decyzjach czy wprowadzanie nerwowej atmosfery w poczynania zawodników obydwu drużyn.
Obaj trenerzy po ostatnim gwizdku sędziego zgodnie stwierdzili, że zawiodła skuteczność piłkarzy Nowego Hutnika. Trener Wójcik zauważył również, że jest duża dysproporcja między ładną grą dla oka, a zdobywaniem bramek - i ta zasada zdawałaby się potwierdzać. - Zawodnicy Hutnika trafiali w Tomka Wróblewskiego, który był dobrze ustawiony - zaznaczył Wójcik. - Jeżeli w sytuacjach 100-procentowych strzelamy pięć razy w środek bramki, wprost w bramkarza to tak bramki nie strzelimy - zakończył Paszkiewicz.
Przygotował: Karol Gorzkowski
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Ekstraklasa
I liga
II liga
III liga
IV liga
Klasa okręgowa
Klasa A, gr. I
Klasa A, gr. II
Klasa A, gr. III
Klasa B, gr. I
Klasa B, gr. II
Klasa B, gr. III

78',
,
63',





Klimontowianka – Moravia
Naprzód – Pogoń-Sokół